album cover
Pull Up
5.338
Hip-Hop/Rap
Pull Up wurde am 25. November 2021 von Universal Music Polska Sp. z o.o. als Teil des Albums Pułapka Na Motyle (Deluxe Edition) veröffentlicht
album cover
Veröffentlichungsdatum25. November 2021
LabelUniversal Music Polska Sp. z o.o.
SprachePolnisch
Melodizität
Akustizität
Valence
Tanzbarkeit
Energie
BPM89

Credits

PERFORMING ARTISTS
Sobel
Sobel
Vocals
Czarny HIFI
Czarny HIFI
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Sobel
Sobel
Lyrics
Czarny Hi-Fi
Czarny Hi-Fi
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Sobel
Sobel
Mixing Engineer
Czarny HIFI
Czarny HIFI
Producer
Bartosz Kopyt
Bartosz Kopyt
Mastering Engineer, Mixing Engineer

Songtexte

Pakuję walizę, lecieć dziś wolę sam
Boże, daj chociaż wizję, jeśli nie zagoisz ran
Pakuję walizę, jak gdzieś lecieć, to sam (ej)
Ja, trawa, alkohol i ja, muza, jedzenie i spać, yeah
Spokój, mała zmiana podejścia w toku
Wokół twarze za rozbitym szkłem
W szoku, mam zamiar opuścić to lokum
W tłoku, w tłumie jakoś ciężej o tlen
I nie mam tak od dziś
Widzę obraz sformowany w wir
Fikcyjny wir
Halo, mówiłem, że przecież nie chcę o tym gadać
Ej, szefie, fajrant, yeah
Myślę, jak grzecznie powiedzieć, żeby spadał
Więc mówię mu nie teraz i się rozłanczam
Kurwa, rozłączam, nie chcę się pod nich podłączać
A w głupotę łatwo się wplątać
Dwóch powiedziało, trzech pomnożyło
Trzeba jebać zjebów, mówić włączam i zostać sobą
Spokój, mała zmiana podejścia w toku
Wokół twarze za rozbitym szkłem
W szoku, mam zamiar opuścić to lokum
W tłoku, w tłumie jakoś ciężej o tlen
I nie mam tak od dziś
Widzę obraz sformowany w wir
Fikcyjny wir
Mama mówi, że to trudne czasy
Tata mówi, uuu, żartowałem, nie mam taty
Więc nie byłem bogaty w autorytet, a straty
Było z deczka inaczej, w porównaniu do masy
Teraz-teraz, teraz mam siano i lubię o nim gadać
Ale szczerze, to mam dosyć zdjęć
I pani już dawno opadła kopara
To szepczę jej do ucha, że to nie mój dzień (kurwa)
I nie, nie ma dobrych i złych odpowiedzi, bo show-biznes to jebany chuj
Ale mam wyjebane, bo cóż, nie zależy mi
Wydam płytę i uuu larum
Spokój, mała zmiana podejścia w toku (ej)
Wokół twarze za rozbitym szkłem (szkłem)
W szoku, mam zamiar opuścić to lokum
W tłoku, w tłumie jakoś ciężej o tlen
I nie mam tak od dziś
Widzę obraz sformowany w wir
Fikcyjny wir
I nie mam tak od dziś
Widzę obraz sformowany w wir
Fikcyjny wir
Wir
Wir
Written by: Czarny HIFI, Sobel
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...