album cover
Daruma
231
Hip-Hop/Rap
Daruma è stato pubblicato il 26 maggio 2023 da Gawrosz come parte dell'album Produkt Lokalny
album cover
Data di uscita26 maggio 2023
EtichettaGawrosz
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM86

Video musicale

Video musicale

Crediti

PERFORMING ARTISTS
Shellerini
Shellerini
Performer
The Returners
The Returners
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michal Harmacinski
Michal Harmacinski
Composer
Sebastian Warzecha
Sebastian Warzecha
Lyrics
Michal Chwialkowski
Michal Chwialkowski
Composer

Testi

Ej, klepie to cała parafia, jak modlitwę
Gdy tylko jebnie, to odgryzę łeb modliszce
Chcę życie proste, jak decyzja "czy dzwonić po pizzę"
A ciągnie gniecie, jak ty w kiejdzie królów podobiznę
I nawet jeśli coś się rypło, to się nie odrypnie
Nic nie boli mnie, idę w górę, nie mów "impossible"
Podwijam rękawy, jakbym szedł pod igłę
Żaden zły duch nie prowadzi mnie po gzymsie
Przeszedłem Tartar i byłem na Olimpie
I przydałby się hazmat, gdy wszystko tak toksyczne
Niech dymią ogigle
Ale nie chcę więcej widzieć, jak wypalasz się po gwizdek
Tu kilku ziomów, sporo funu, jaki znów showbiznes?
To flow sinister, co ma parzyć, nie ostygnie
061, niekończące się homilie
To oczywiste, jak to, że se skręcę coś z lytlem
Odbijam światło, jak ta luna
Nim się zatopię w białych szumach, patrzę na cel, jak Daruma, o
Bliżej wiary, niż tatuaż
Miga aparatura, patrzę na cel, jak Daruma, o
Mam do dokończenia płytę i Lema "Solaris"
Siedzę se w C2, jak w Trytonie przy pile Konami
Migają diody, marszczą się czarne kotary, flow parzy
Jestem w kawałkach, jakbym miał iść na organy
O, nie z tego świata jak Jokai
To nie kokaite rozkminy na tyłach lokali
Idę schodami, więc jak jeździsz windą, możesz nie kojarzyć
Logo to Gawrosz, moje linie to Paryż
Patrz, za mną pożary, piroman, co trafił do straży
Brudne podkłady, jestem od rapu, nie od analiz
Nowy narybek się przepycha w kolejce do sławy
Zedrą kolana, jeśli szansa się nadarzy
Ha, tfu; typie, jebię te słupki sondaży
Na strunach guzki, linię kleje z popity pokali
Męczy za dużo smogu, za mało słońca Toskanii
Ale jadę aż po szary świt, jak ten Solaris
Odbijam światło, jak ta luna
Nim się zatopię w białych szumach, patrzę na cel, jak Daruma, o
Bliżej wiary, niż tatuaż
Miga aparatura, patrzę na cel, jak Daruma, o
Odbijam światło, jak ta luna
Nim się zatopię w białych szumach, patrzę na cel, jak Daruma, o
Bliżej wiary, niż tatuaż
Miga aparatura, patrzę na cel, jak Daruma, o
A flow maluje lewe oko
A flow maluje lewe oko
A flow maluje lewe oko
Written by: Michal Chwialkowski, Michal Harmacinski, Sebastian Warzecha
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...