album cover
DOPAMINA
169
Hip-Hop/Rap
DOPAMINA è stato pubblicato il 16 agosto 2024 da WM Poland/WMI come parte dell'album DOPAMINA - Single
album cover
Data di uscita16 agosto 2024
EtichettaWM Poland/WMI
LanguagePolish
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM179

Video musicale

Video musicale

Crediti

PERFORMING ARTISTS
Odys
Odys
Vocals
NAUTOFON
NAUTOFON
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Dominik Urbaez Gomez
Dominik Urbaez Gomez
Composer
Jan Karyś
Jan Karyś
Composer
Mateusz Kabala
Mateusz Kabala
Lyrics
Michał Fudali
Michał Fudali
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Odys
Odys
Producer
NAUTOFON
NAUTOFON
Producer

Testi

Śmigam z pełną coli szklanką, chociaż tamci mają auto
Moi kumple są w sojuszu tak jakby byli w NATO
Oto NAUTO-, F-do-O-do-N
Jeśli nie wiesz o co chodzi to tylko marnujesz tlen
Mój ziomal robi beaty, drugi robi foty
Mamy beef, dance battle, ruchy tak jak koty
Chłopaki z Polski, ale mamy luz
Po naszych ruchach wzbija się tu kurz
Cause we fly as fuck i to jest fakt boy
Ciągle tyle misji, że mi łeb już pęka
Otwieram rano oczy, już się marzy drzemka
Zapytasz po czym mnie zmęczenie nęka
Już tłumaczę, mordo, po to ta piosenka jest
Gdy byłem małym Dominikiem to w planach fancy życie
Chciałem być piłkarzem do kamery prężyć biceps
Ciągnęło mnie do dużych liczb, nie do liter
Te lata ćwiczeń okazały szkicem się
Po jakimś czasie zdałem sobie sprawę
Przybyło kilogramów, kredytów i zajawek
Teraz klipy, foty, beaty i wystawy
Ja zamiast piłki sam się wkopałem w nowy nawyk
Tego nie da się wyleczyć
Temu nie da się zaprzeczyć
Powtórzę raz, raz, drugi, trzeci
Mógłbym nie spać i robić rzeczy
Tego nie da się wyleczyć
Temu nie da się zaprzeczyć
Powtórzę raz, raz, drugi, trzeci
Mógłbym nie spać i robić rzeczy
Odpalałem Audacity, kiedy nie było rodziny
Trzymałem to w tajemnicy, by nie znali przeciwnicy, te
Zakute łby co tylko mordują sny, co
Nie robią nic, ale gadają bez przerwy
Teraz nie czuję presji – fuck that, teraz drę się – "fuck y'all"
Teraz mam plan czy mówię o NAUTO, czy o tym, co robię sam
Robię stunt, sam podlewam kwiaty
Talent bez pracy, zaraz stają byle chwasty
Trochę życia w boksie, w rapie chcę być w ciężkiej wadze
Jak wejdę to na stałe lepiej miej to na uwadze
To co modne nie jest dla mnie drogowskazem
Nie mam czasu na przystanek, to odsuwa mnie od marzeń
Moje tracki to mój highlight
Zdjąłem rękawice teraz złapałem za mic'a
Rap to mój plac zabaw, muzyka jak zabawka
Trochę luzu w branży, gdzie co drugi ziom to tryhard
Tego nie da się wyleczyć
Temu nie da się zaprzeczyć
Powtórzę raz, raz, drugi, trzeci
Mógłbym nie spać i robić rzeczy
Tego nie da się wyleczyć
Temu nie da się zaprzeczyć
Powtórzę raz, raz, drugi, trzeci
Mógłbym nie spać i robić rzeczy
Written by: Dominik Urbaez Gomez, Jan Karyś, Mateusz Kabala, Michał Fudali
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...