album cover
Bulletproof
163
Hip-Hop/Rap
Bulletproof è stato pubblicato il 18 dicembre 2020 da WCK come parte dell'album Skład Kru
album cover
Data di uscita18 dicembre 2020
EtichettaWCK
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM84

Crediti

PERFORMING ARTISTS
WCK
WCK
Performer
lohleq
lohleq
Performer
Mada
Mada
Performer
Skrubol
Skrubol
Performer
Gruby Józek
Gruby Józek
Performer
Ryfa Ri
Ryfa Ri
Performer
COMPOSITION & LYRICS
lohleq
lohleq
Composer
Adam Fronczak
Adam Fronczak
Songwriter
Emil Guz
Emil Guz
Songwriter
Kuba Knap
Kuba Knap
Songwriter
Józef Myszkowski
Józef Myszkowski
Songwriter
Anna Maria Wilczkowska
Anna Maria Wilczkowska
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
lohleq
lohleq
Producer
Szwed Swd
Szwed Swd
Mixing Engineer

Testi

A łzy na które patrzysz to nie są łzy radości
Pierdolony dziewiętnasty stryczek sam się supła
Choć stawiamy baszty, zło się mnoży niczym pluskwa
Białe flagi na maszty po co nam ta kłótnia
Chcesz mnie zmiażdżyć - marna próba
Mam takie hasło na bicku jak mój czarny Braciak nawet jeśli umrę będziesz miał mnie na winklu w tych rapach. (Ratatatatatata)
Strzelaj proszę bardzo, spokój imitacja zbroi chociaż czasem klękam masz to, w wersach na cd i jak spojrzysz w oki, ale wstaje wracam wszystko oki, wciąż duchowo mocny niczym Rysiek, zwiedzam mroki, lapie kolki ale nadal pisze, ale nadal pisze
Jesteś ambitnym skurwysynkiem? Witam w klubie
Powoli, metodycznie jak fedrowanie na Grubie
Nade mną opoczy sztandar kiedy atakują
Kiedy przestaje banglać, to się nie kłaniam kulom
Bo doświadczam, nie zaświadczam, napierdalam jak zza światów
Czuje bóle znów, ale jestem bulletproof
Trochę szacunku, robisz ofiarę z siebie lepiej się stąd katapultuj
Ostatnia walą do mnie serią, i to z automatu, a ja się snuje jak Janosik zawieszony na haku
Ale psyche to mam chyba nie do zajechania, bo nie myślę o problemach tylko rozwiązaniach
Determinacja nie desperacja szczeniacka buta, pojedynek
Spojrzeń, a nie wzrok na butach
Co jest pizdy, na ciele i psychice mam blizny duże straty w 1 9, ale zwyciężyliśmy
Zioło, Leh, spoczywajcie w pokoju bracia
[Refren: Kuba Knap] x2
To był fenomenalny fatalny rok
Raz na głowę laur zaraz po nim cios
Ale nie zwariowaliśmy
Silni jak nigdy - kuloodporni
Nic mnie tak nie dojeżdża jak bezradność
W tym roku się nażarłem jej aż nadto
Ziom za kratami, ziomy przed odwykami
Do tego kilku żeśmy już na zawsze pożegnali
Są ich bliscy, ich cierpienia, moja niemoc
Moje blizny bez znaczenia w porównaniu
Napisałem kilka tekstów o rycerzach błędnych
A co szedłem do roboty mnie cofało
Życie mnie cofało do pozycji wyjściowej
Ja świata nie zbawię, za to mogę robić swoje
Bo gdy wokół jest gorąco mi serducho chłodzi krew
Doskonale wiem co trzeba robić, i wiem kto i gdzie
Noc bywa dziwna, szloch i modlitwa
Pisze te refreny jak reformy rząd
Bo ktoś tęskni i wierzy też, i nie chce się kitrać
Jak teczki bez piegi gdzieś w piwniach
W tym roku pierwszy raz chciałem włosy z głowy rwać
Kurwa mać, spokój ducha niby, a oczy we łzach nie raz były
Cierpiałem przez bliskich którzy tez cierpieli
Choroby uczą pokory, nawet skurwieli
Skurwiel ze mnie żaden musiałem się nauczyć
Mentalnego karate znów, w zaciśniętej pięści różaniec
Zaufanie choć małe przyniosło równowagę
Miłość silniejsza niż kevlar, co go chcą murzyni w gettach
A do tego bonusu tak zwany szczęścia łut
Elegancko w pracy a do tego Stej Tur
A żoneczka mój największy cud, ze mną bóg
Nie boje się kul, nie boje się kul, chyba, ze bliskich
[Refren: Kuba Knap] x2
To był fenomenalny fatalny rok
Raz na głowę laur zaraz po nim cios
Ale nie zwariowaliśmy
Silni jak nigdy - kuloodporni
Powiedz co jest gangsta, powiedz co jest boogey
Nie ćpam, nie jaram, nie krzyczę, nie pije wódy
Nie sędziuje twojej drogi, moja trochę się dłuży
2019 wycieczka right through it
Małe kro, duże ble, żadne my
Czuje złość, czuje lęk, czuje wstyd
Czuje ból, musze czuć, trudne w chuj
W koło kul, ale ten kobiecy rap to kobiece living proof
Nie oceniaj moich postaw, jak staram się ogarniać
Nie jeden by się poszczał, a ja ogarniam
Nie chciej wpychać swoich rąk tam, jak cos ogarniam
A tym bardziej się odradzam, i mi łatwiej tynk odpada
2019 rozebrało mnie do naga
Jestem lekka, zwinna, płynna jak łza ma
Wdzięczna za lekcje, silna, elo dla fana
20 niech uważa piorę dres, biorę zamach
Written by: Adam Fronczak, Anna Maria Wilczkowska, Emil Guz, Józef Myszkowski, Kuba Knap, lohleq
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...