album cover
album cover
Jadę è stato pubblicato il 17 marzo 2026 da OF Label come parte dell'album Jadę - Single
17 marzo 2026
EtichettaOF Label
LinguaPolacco
BPM70
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia

Testi

Gdy jadę Mercem GLC
Zimne powietrze na fotel
Jak tramwaj wjeżdżam na pętlę
Robisz potrzebną robotę
Piętnastak wjeżdża na rękę
A potem zjeżdżam na hotel
I to coś więcej niż becel
Zostawiam serca tam trochę
Grubego blanta mam w ręce
Drugiego w nerce na potem
Zaraz trzeciego dokręcę
Bo mam luźniejszą sobotę
Robisz ciśnienie jak Karcher
To szukaj szczęścia za płotem
Plus musisz wyjechać wcześniej
Bo trochę jedziesz już potem
Gdy słyszysz moją linijkę
Zawsze zamykasz dziób
Szczególnie pod melodyjkę
Kiedy kłamiesz jak z nut
Wkładam stacyjkę
Z mojej kieszeni klucz
Odpalam, wrzucam jedynkę
Wciskam do ziemi but
Jadę, jadę, jadę
Z ziomkami i skurwami też
Jadę, jadę
Po baby, mami i po cash
Jadę, jadę
Znów się zobaczyć z wami
Słońce czy deszcz
Wiesz jak jest
Jak duski na V8 Rally
Jadę, jadę
Z ziomkami i skurwami też
Jadę, jadę
Po baby, mami i po cash
Jadę, jadę
Znów się zobaczyć z wami
Słońce czy deszcz
Wiesz jak jest
Jak duski na V8 Rally
Oka znów nie mogę zmrużyć
Choć nie jestem czyimś słupem
Ważne sprawy muszę ruszyć
Nie chcę być tu żywym trupem
Pewnych ludzi muszę skrócić
Mają tu za duży tupet
Jadę by do ciebie wrócić
Wracam nie po to by uciec
Widzę to miasto gdy jadę przez noc
Kocham to miejsce tu bezwarunkowo
Przyszedłem po to by zbudować coś
A przede wszystkim to muszę być sobą
Nie miałem wyjścia więc jadę pod prąd
Gubiłem drogę lecz to był epizod
Kochana Polska schowana za mgłą
Dlatego wszyscy nie wszystko tu widzą
Jest dziewięćdziesiąty ósmy
Jadę starym Ikarusem
Tam gdzie handlowali Ruscy
Po CDK z Fruit i Loopsem
Czasy kiedy portfel pusty
Ale w rapie słychać duszę
Człowiek jakiś bardziej ludzki
Zamieszkiwał miejską głuszę
Jadę dalej z czasu duchem
Na to nie żałuję pestek
Muszę tu ewoluować
By pozostać tym kim jestem
Jadę z tobą kiedy widzę
Jak zamieniasz przyjaźń w biznes
Bo nie mogę jechać dalej
Kiedy widzę ludzką krzywdę
Jadę, jadę, jadę
Z ziomkami i skurwami też
Jadę, jadę
Po baby, mami i po cash
Jadę, jadę
Znów się zobaczyć z wami
Słońce czy deszcz
Wiesz jak jest
Jak duski na V8 Rally
Jadę, jadę
Z ziomkami i skurwami też
Jadę, jadę
Po baby, mami i po cash
Jadę, jadę
Znów się zobaczyć z wami
Słońce czy deszcz
Wiesz jak jest
Jak duski na V8 Rally
Jadę sobie autem w stronę słońca
I mam przy sobie jointa
W razie jakbym spotkał ziomka
Mam ze sobą kontrakt
Że będzie dobrze rekord
I ruszyłem jak na Klondike
Ze składem spod teleko
I wciąż jadę
Gdzieś daleko hen z przekazem
Autostradą marzeń
Z wszystkim zdążyć przed cmentarzem
Szukać pięknych wrażeń
A nie nowych rancz i łez
Więc omijam stare kurwy
By nie musieć ranić też
Jadę, jadę, jadę
Z ziomkami i skurwami też
Jadę, jadę
Po baby, mami i po cash
Jadę, jadę
Znów się zobaczyć z wami
Słońce czy deszcz
Wiesz jak jest
Jak duski na V8 Rally
Jadę, jadę
Z ziomkami i skurwami też
Jadę, jadę
Po baby, mami i po cash
Jadę, jadę
Znów się zobaczyć z wami
Słońce czy deszcz
Wiesz jak jest
Jak duski na V8 Rally
Written by: Marcin Kosiorek, Michał Gabriel Czajkowski, Michał Jurek, Paweł Bartnik, Paweł Falkiewicz, Przemysław Gzowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...