メロディック度
楽曲がどれだけ明確で覚えやすいメロディを持ち、はっきりとした音楽パターンに沿っているかを示します。メロディック度が高い楽曲は、わかりやすく印象に残る楽器やボーカルラインが特徴です。
アコースティック度
楽曲が、電子楽器やデジタル合成音の代わりに、どの程度アコースティック楽器(ピアノ、ギター、バイオリン、ドラム、サックスなど)に依存しているかを示します。
ヴァランス
楽曲のハーモニーやリズムによって伝わる音楽的なポジティブ度や感情的トーンを示します。値が高いほど幸福感、興奮、陶酔などの感情を表し、低いほど悲しみ、怒り、憂鬱などの感情を表します。
ダンサビリティ
テンポの安定性、リズムパターン、ビートの強調などの要素を組み合わせて、楽曲が踊りやすいかどうかを示します。ダンス向きの楽曲は、一定のテンポ、反復的な音楽構造、強いダウンビートを持つ傾向があります。
エネルギー
楽曲の知覚される強さを示し、テンポ、音量の変化、音の密度などによって影響されます。エネルギーが高い曲は、力強いリズムや密度の高い編成を特徴とし、エネルギーが低い曲は、音の間隔が広く、テンポもゆったりとした構成になる傾向があります。
BPM130
クレジット
PERFORMING ARTISTS
Fu
Performer
Kabe
Performer
Paluch
Performer
Hazzidy
Performer
Wowo
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Fu
Lyrics
Kabe
Lyrics
Paluch
Lyrics
Hazzidy
Lyrics
Wowo
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Wowo
Producer
歌詞
(Wowo Productions)
Nie pozwól, żeby dopadł ciebie sęp
Orient na blef, uważaj na przekręt
Uważaj na chama co sieje ferment
Dlatego ten dramat pachnie ścierwem
Dyskretnie czai się na twoją pensję, czaisz?
Cham zaraz nadejdzie i zrobi to szybko
Bo zrobi to prędzej i broń się człowieku
Zarzuć mu na szyję pętlę
Uważaj, stój, obudziły się demony
Ktoś pragnie w chuj twojej mamony
Brudny hajs klei się do łapy
Zgubny kraj wyzyskiwaczy
Zagubiony raj dla krętaczy
Wycisną z ciebie ostatnie hajsy
Jak wielki szum, bądź dalej kumaty
Dlatego przeważnie miałem małe straty
Ty wykop topór, pokaż swój furror
Lecisz, opór, sprzeciw tym rurom
Bo frajer, oszust zawsze się trafi
To nie chodzi o szelest, szacunkiem się płaci
Hokus pokus, przegrana kasa, zero zasad
W pojebanych czasach
Bo liczba wrogów jest miarą sukcesu
Z farmazonami nie rób interesów
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Nie muszę sprawdzać jakie masz karty
Od razu widać, że to jest blef
Wchodzę za wszystko, zabieram fanty
W pochmurnej nocy, cisnę all black
Nie siedzisz nawet przy moim stole
Ale chcesz wygrywać grę
Czasy, gdzie chciwość przejęła kontrolę
Są dużo starsze niż jebany cash
I znowu szukają se we mnie sponsora
Znowu za damkę oczekują pora
Weź sobie lepiej polataj na forach
Nie wiem, że biznes i o pierwszych krokach
Mam wyjebane, nie jestem po szkołach
Gdzie uczą jak dobrze mam inwestować
Wykułem wszystko na własnych wtopach
Tanią bajerkę już widzę po oczach
Dobrze znam ten moment, gdy patrzę w twe oczy
I widzę jak gdzieś tam ucieka ci wzrok (co)
Lub jakby przeszywa, lecz pustym spojrzeniem
Czytam z niego ściemę, farmazon, zło
Od zawsze anty, na każdy fałszywy, jebany krok
Wspólnej adoracji, niektóre ściemy to niegroźne bajki
Niektóre kurwa, mają cię zmiażdżyć
Chuj wbity w lęk, rozbijaj blef
I wyrwij tu z gardeł co twoje (tak jest)
Jak prawda to racja też po mojej stronie
I wkurwia mnie wszystko co chore
Skrobią se korę, pojeby sami
Dragi, Instagramik, świat skurwiały cały
Wspólne suszenie licówek do zdjęć
Blef za plecami, auto-nienawiść
Szatan odpalił lont, masy łykają wszystko, nie myślą
Brzydkie kaczątko ze wsi na mieście, na miękko zarabia se pizdą (ha)
Taka rzeczywistość, taka ekskluzywność, jak kurestwo wejdzie ci w krew
Tu ciężko na zmianę i do podważenia jest nawet czystości chlew, tak
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Stawiam te fundamenty do imperium
Głowa na karku, a oczy na cel mój
Wieczorem studio, nie siedzę na loży
Cały czas myślę jak pieniądz pomnożyć
Dużo zarobić, coś zainwestować i coś odłożyć (i coś odłożyć)
Dużo zarobić, coś zainwestować i coś odłożyć (i coś odłożyć)
To GCBW dawaj (dawaj)
Popijam gin i raczę się blantem
Wali jak Carlos Tevez (prr)
Biorę tą piłkę, lecę na bramkę i kogo ty jesteś pewien (pow, pow)
Kto tutaj kłamie, kto mówi prawdę
Co to za zgromadzenie? (Aa)
Robię zawijkę, gdy jebie fałszem bye, bye (grra)
Zrozumieją kiedy przyjdzie czas (czas)
Wyciągną rękę, gdy przyjdzie hajs (hajs)
Wtedy mordo już nie będzie nas (nas)
Póki co żyję jak dotychczas
Choć późna pora, nie mogę spać
Bo lecę w maskach jak Banderas
I ci co muszą tu rano wstać
A ty którą drogę wybierasz? (Wybierasz, wybierasz, wybierasz)
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Written by: Fu, Hazzidy, Kabe, Paluch, Wowo

