album cover
Bruce
album cover
Bruce was released on April 4, 2024 by Run! Records as a part of the album Rytuał
AlbumRytuał
ReleasedApril 4, 2024
LabelRun! Records
LanguagePolish
BPM127
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy

Music Video

Music Video

Lyrics

Kiedyś wyjmę to ostrze
Które trzyma przed otwarciem starych ran
Wbite głęboko
Chroni je pancerz twardych zdań
Wykrwawię morze
W tafli rozpoznasz moją twarz
A wtedy dotrze
Pytanie, czy może tak masz, że
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma?
Jest już całkiem spokojnie
Choć po ostatniej zwrotce mogłaś się bać
Trzymam się dobrze
Tylko jeszcze się zdarza, że nie mogę spać
Czy ciebie też dotknie
Tak czasem tęsknota za kimś z dawnych lat?
Czy umiesz zapomnieć?
Czy jednak trochę tak masz, że
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma?
Już rzadko czujesz gniew
I coraz mniej przytłacza cię widok tych miejsc
I dzień za dniem
Odchodzi w cień świadomość, że
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Nadal kochasz człowieka, którego byś nie chciała znać
Nadal kochasz człowieka, którego już nie ma
Written by: Grzegorz Wardęga, Igor Nikiforow, Jakub Kopiczak

Loading...