album cover
MARGIELA.RMX
album cover
MARGIELA.RMX was released on March 1, 2024 by Haranczykov as a part of the album CHAINS + TONGUES
ReleasedMarch 1, 2024
LabelHaranczykov
LanguagePolish
BPM139
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy

Lyrics

Maison Margiela, all I see is numbers
Sixteen dał mi beaty, yeah, them 808s like thunder
Poruszamy się w nocy transparentnie jak Gastly
Ona chciała mojej krwi, całkiem tak jak wampir
Jesteśmy jak potwory, my to wirtualne punki
Wjeżdżam jak lean do skały, na mnie martwi projektanci
Latamy po Gengarze, w kubku tylko chińskie znaczki
Jestem dla nich duchem, w końcu czuje się jak Kacper
Mhm, yeah, mhm, yeah, sorry bitch, celuje tylko w gwiazdy (pow, pow)
Moje Hot Wheels mają być jak zabawki
Rick Owens jest na mnie, nie potrzebny mi branding
Tylko drogie łaszki, Ferrari chce dalej, ciągle nas czas to breading
Ciągle do przodu z pasją, sygnety z czachami jestem fresh, fresh
Givenchy perfumy jestem świeży w tym
Ćpają to pół nocy jestem na repeat
Odpalę to nazajutrz, teraz ledwo żyję
Maison Margiela, widzę tylko liczby
Cały w projektancie, ona jest jak Rihanna
Gdzie jest jej umbrella?
Ciągle do przodu w pasji
Maison Margiela, all I see is numbers
Sixteen dał mi beaty, yeah, them 808s like thunder
Poruszamy się w nocy transparentnie jak Gastly
Ona chciała mojej krwi, całkiem tak jak wampir
Jesteśmy jak potwory, my to wirtualne punki
Wjeżdżam jak lean do skały, na mnie martwi projektanci
Latamy po Gengarze, w kubku tylko chińskie znaczki
Jestem dla nich duchem, w końcu czuje się jak Kacper
Jestem w tym świeży, patrz jak pachnę
Jestem w tym gównie lider, ścinam akcję
Kiwam ich jak ja, suko kiedyś grałem ball-out
Rzucę jej za trzy, bo ostatnio grałem w kosza
Zaprosiła koleżanek, one nie jebią się z policją
W zasadzie znowu palę, to co poszło wróci do mnie szybko
Maison Margiela, ona pięknie się rusza
Wiem że kłamie, ale chce jej słuchać
Wie, że nie odpuszczę, wie że nie przegramy
Maison Margiela, all I see is numbers
Sixteen dał mi beaty, yeah, them 808s like thunder
Poruszamy się w nocy transparentnie jak Gastly
Ona chciała mojej krwi, całkiem tak jak wampir
Jesteśmy jak potwory, my to wirtualne punki
Wjeżdżam jak lean do skały, na mnie martwi projektanci
Latamy po Gengarze, w kubku tylko chińskie znaczki
Jestem dla nich duchem, w końcu czuje się jak Kacper
Written by: Luis Rojek, Mateusz Wawiernia, Oskar Harańczyk
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...