album cover
Wina
9
Hip-Hop/Rap
Wina was released on February 25, 2012 by Fonografika as a part of the album Dwa Oblicza
album cover
Release DateFebruary 25, 2012
LabelFonografika
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM74

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Buczer
Buczer
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Krzysztof Beśka
Krzysztof Beśka
Composer
Paweł Buczkowski
Paweł Buczkowski
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
MeloBeats
MeloBeats
Producer
Sadey
Sadey
Producer

Lyrics

Wokół pustka, która sama zamyka Ci usta
Wszystko zostaje w bani
Wokół pustka, w dłoni została jej bluzka
Zmysły zapachem karmi
Dookoła półmrok, północ dawno już minęła, zatrzymał się czas
Siedzisz sam i rozkminiasz jak to się kurwa mogło stać (jak?)
Czy to wina wódki, że niewinny flirt przerodził się w seks?
Czy to wina wódki czy Twoja? Sam nie wiesz czego już chcesz
Próbujesz zebrać myśli, siedzisz sam ogarnięty półcieniem
Tyrasz sobie banię mocując się z własnym sumieniem
Nie da rady cofnąć czasu, choćby bardzo tego chciał
To co stało się tutaj to Twoja pokuta
Będziesz dźwigał ją sam
To co stało się tutaj nie może wyjść poza ten pokój
Nie ma na to rady
Do końca życia w samotności musisz dźwigać ciężar tej zdrady
Masz pecha, choćbym nie wiem jak uciekał
Nie uciekniesz przed tym ziom
To się stało i się nie odstanie
Będziesz musiał spotkać się z nią
Przytulisz czule, jakby nigdy nic
"Kocham" szepniesz na ucho
Poczucie winy na czyny zdusisz w sobie wymuszoną skruchą, ta
Łza zatruta nutą fałszu
Leniwie spływa po Twoim policzku, kumasz?
Kiedy patrzysz w lustro zamiast odbicia pojawia się w nim Judasz
Za chuj nie kumasz jak to się mogło zdarzyć
Ale już do końca życia nie zmyjesz z siebie tej skazy
Różne obrazy przelatują przed oczyma (co jest?)
Twoje paranoje, człowiek to jest coś, co Ci nie pozwoli dziś zamknąć powiek
Stało się coś, co nie miało prawa się nigdy wydarzyć
Ty podły skurwysynu, dopuściłeś się najgorszej zdrady
Kobiety przychodzą, odchodzą, kurwa, kumasz różnicę?
Ale przyjaźń skurwielu jest jedna na całe życie
Nie cofniesz czasu, straciłeś wszystko przez jeden wyskok
Zadałeś cios, po którym rany się nigdy nie zabliźnią
Weź się zastanów i pomyśl, kurwa, czy było warto
W tym rozdaniu zagrałeś niewłaściwą kartą
Choćbyś nie wiem jak chciał, tego nic nie zmieni (na to nie ma rady)
Życie w poczuciu winy do końca Twych dni to cena tej zdrady
Written by: Buczer
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...