album cover
Pendolino
6
Hip-Hop/Rap
Pendolino was released on April 23, 2025 by Drużyna Mistrzów / Stephurt Dystrybucja as a part of the album Pendolino - Single
album cover
Release DateApril 23, 2025
LabelDrużyna Mistrzów / Stephurt Dystrybucja
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM70

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Bosski
Bosski
Vocals
Pablo
Pablo
Programming
Mati Ważny
Mati Ważny
Vocals
KRZYCHU WWS
KRZYCHU WWS
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Mati Ważny
Mati Ważny
Lyrics
Paweł Swoboda
Paweł Swoboda
Composer
Krzysztof Lebiedziejewski
Krzysztof Lebiedziejewski
Lyrics
Roman Lachowolski
Roman Lachowolski
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Pablo
Pablo
Producer

Lyrics

Mam wywalone na lęk wiem, że spełnię swój sen
Na arenie robię ogień kiedy wchodzę
Stary no to wchodzę tutaj pewnie jak Bane
Ja chce siana kurwa więcej, ziomek to jest mój apel
Ale nie zwolnię kiedy wejdę no bo niezły ze mnie szef
Ja mam ten cel ja to Wilhelm Tell
Wiesz, że wyjebane mam mogę być kim chce
Ja to młody ewenement tak jak Oki te wokale są giwerą
Kiedy wbijam tu na scenę
Mati to jest CR7
Ja nie wierzę, że się nie da wyżej mierzyć
To jak era cztery siedem wiem, że będę na arenie
Robię zajebany ogień nie ma skali by to zmierzyć
Nawet kosmos się łapie za głowę
Bo nie wierzył, że da się szerzej e wierzysz
Nie ufam nikomu ja jestem jak Kevin
No bo będę sam w domu kiedy liczę te przelewy
Ja i Bosski Roman brachu rozbujamy tu publikę
Znów jak CR7 nasz feat dla łaków jest sufitem
To co robię jest niewiarygodne
Stary mam powiedzieć, że nie dla mnie są te rapy dobrze
No to jakby na numerze podałbym swój numer pesel
91 chyba ciebie pojebało, że to zrobię
Przepis na sukces, dieta, siłka i terapia
Mam taki vibe, Mati psycholog, przy mnie otwiera się nawet szampan
Jak minigun, jak pendolino
Lecimy na bitach bo to nasza wielka miłość
Wbijamy klina pozerom i kabotynom
Hip-hopowa pasja tej ekspresji jest przyczyną
Jak minigun, jak pendolino
Lecimy na bitach bo to nasza wielka miłość
Wbijamy klina pozerom i kabotynom
Hip-hop-owa pasja tej ekspresji jest przyczyną
Połamane moje życie połamane moje rymy
Karabiny tu nabite no bo bosski ziom jedyny
Pojebani ludzie maja pojebane chore filmy
I nie widzą moich skili to nie meta to nie finisz
Kolejny banger wlatuje konto
Wylatują z miniguna tu naboje mocno
Bosskii nie zamula no bo to quality control
Gumy na tym bicie ziomal my palimy ostro
Total spontan dobra balanga
Lecę na tym bicie jak mocarz jak wandal
Nie do podjebania rymy oto stara gwardia
Jestem tu na zawsze i tak samo jak Wakanda
Nie ma prowizory nie bierzemy jeńców
Nie do zatrzymania mimo wiecznych przeszkód
Nie ma porównania do drętwych zjebów
Pustych niewolników smętnych trendów
Ja się wywodzę z ulicznego boysbandu
Szybko sobie latam no bo jestem fanem pędu
Aby tu rozjebać nie czekamy do weekendu
Nigdy nie brakuje nam temperamentu
Ruszyła po szynach ta lokomotywa
Nie brak mi paliwa mój rap ponoć wypas
Wysyłam wersami wiadomość do vipa
By pasji i życia ten owoc pozyskał
Kiedy susza w uszach moja nuta daje wigor
Kiedy dusza struta no to daje zajebistość
Kabotyna ja nie kumam oni robią balet disco
A ja tutaj nie zamulam ale zapodaje hiphop
Karawana wyruszyła by dać sedno rymom
Robię lata nie ma bata rapy z weną z ikrą
Ja mam wenę jestem fenomenem pierdol kino
Manekinom pęka dupa rusza pendolino
Veni vidi vici jadowici celebryci
Niewyżyci i bandyci same koty kici kici
My lecimy my robimy grube sztosy a nie kity
Nie ma ściemy kiedy leci fala weny nie na niby
To wiadome grube moje rymy kiedy leci chopper
Ale nie wiadomo kiedy atak weny da mi moce
Długie lata ja wymiatam nie ma tremy zawodowiec
Tworzy Bosski skarby ziemi narodowe
Zapalony płomień weny moce ziomek
Come back nie wiadomo kiedy biorę oddech
Modne me rymy nie wiem ale niewygodne
Potne sylaby nimi zaleje widownie
Godnie lecimy zapalimy tu pochodnie
Niewiarygodnie ja notuję suko progres
Moce moje wiele razy udowodnię
Stopnie Generała mam tyle o mnie
Stu procentowa zajawa nie polowanie na fame
Opisuje to co widzę i to chyba fakt
Wyjebane mamy na to jaki nosi chain
Kolo co nawija, że tu niby robi rap
Strzelamy rymami prawie jak w Max Payne
Z naładowanego miniguna ja to kat
Możesz być Lil Wayne albo jak The Game
Bez autentyczności w twoja stronę fuck
Znów all the same
Tu każdy prawilniakiem ale każdy ma swą cenę
Jak Zełeński powiedzą dej
Gdyby zobaczyli, że mogą uzyskać wiele
Smoke weed everyday
Jeżeli pomaga tobie to no to pal ziele
Jak chcesz to śmiej się śmiej
Ja nie pale tego no bo wiem że to mi ryje beret
Ja nikogo do niczego nie namawiam
A jeżeli bym to robił to bym się tym nie napawał
No bo szacunek to czyny nie to co bym tu nagadał
I co do tego tematu raczej bez dyskusji
Wyjebane mam na cały ten bałagan
Kiedy składamy to bragga to zapowiadam uwaga
Taka moja mała wada kiedy wchodzę robię raban
I zakańczam serią niczym uzi
Jak minigun, jak pendolino
Lecimy na bitach bo to nasza wielka miłość
Wbijamy klina pozerom i kabotynom
Hip-hopowa pasja tej ekspresji jest przyczyną
Jak minigun, jak pendolino
Lecimy na bitach bo to nasza wielka miłość
Wbijamy klina pozerom i kabotynom
Hip-hopowa pasja tej ekspresji jest przyczyną
Written by: Krzysztof Lebiedziejewski, Mateusz Ważny, Paweł Swoboda, Roman Lachowolski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...