album cover
Limitowany
108
Hip-Hop/Rap
Limitowany was released on April 30, 2026 by Stephurt Dystrybucja as a part of the album Kieliszki i żyletki
album cover
Release DateApril 30, 2026
LabelStephurt Dystrybucja
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM71

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Bonson
Bonson
Vocals
Planet ANM
Planet ANM
Vocals
EljotSounds
EljotSounds
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Jacek Lubelski
Jacek Lubelski
Composer
Damian Kowalski
Damian Kowalski
Lyrics
Radosław Płaneta
Radosław Płaneta
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
EljotSounds
EljotSounds
Producer

Lyrics

Eljot
Limitowany, wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje tu widzisz po twarzy
Słyszysz go, zanim go widzisz z oddali
Limitowany, bo bliskim oddany
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje, aż kipi organizm
Gdybyś go zranił, to byłbyś kopany
Limitowany, bo czysty do granic
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje tu widzisz po twarzy
Słyszysz go, zanim go widzisz z oddali
Limitowany, bo bliskim oddany
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje, aż kipi organizm (Organizm, organizm)
Jestem sobą do granic, to wady ponoć są dla nich
Pokaż mi kogo obrazić, pokaż mi kogo kochamy
Los dał mi srogo popalić, skopał i pociął po twarzy
Ktoś tam się o coś pożalił, mordo, to chodź no do bramy
Przeszliśmy w kurwę, może przez to mamy poryte dekle
Już nie chcę trochę nieba, teraz własnej loży chcę w piekle
Byś się powiesił widząc raz to, co ja wciąż widzę we śnie
Chciałem się zabić kilka razy, teraz pożyć chcę jeszcze
Jest kurwa spoko, nie patrzę już na okno
Choć czasem w chuj samotność znowu mi puszcza oczko
Jest serio kurwa spoko, żona jest dumna, spoko
Nikt z was nie umarł, spoko, na koncercie wypijemy znów za rok za tą samotność
Wszystko się przyjmie odtąd, takich jak my nie dotkną
Spróbują - będzie trzeba szyję odciąć; mi nie wolno?
Chłopaku, mi nie wolno? Porapuj przy mnie, podskocz
To łaku wyrwiesz w dziąsło, tyle - Bonson
Limitowany, wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje tu widzisz po twarzy
Słyszysz go, zanim go widzisz z oddali
Limitowany, bo bliskim oddany
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje, aż kipi organizm
Gdybyś go zranił, to byłbyś kopany
Limitowany, bo czysty do granic
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje tu widzisz po twarzy
Słyszysz go, zanim go widzisz z oddali
Limitowany, bo bliskim oddany
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje, aż kipi organizm (Organizm, organizm)
Jeszcze wczoraj stałem na krawędzi dachu mentalnie
I się nie bałem, że spadnę i zaraz zasnę na zawsze
Miałem wersy kiedyś trafne, wczoraj jakbym złapał zaćmę
Tamte wersy dziś są martwe, żal mi ich tu wraz z Aptaunem
Możesz mówić do mnie: "Kurwa, typie, idź ty lecz się
Miałeś kiedyś tylko parę numerów, co wyszły względnie
Chciałeś naprostować scenę, sam tu krzywy jesteś"
Chciałem wtedy zniszczyć siebie, dziś te krzywdy nerfię
Jestem grubo odklejony, już tu nie mam presji
Też byś był wykolejony, jakbyś sam się skreślił
Jesteśmy z innego świata, z brudu czerpiemy siłę, by tworzyć
Zrób coś dla nas, za nas wypij zdrowie, szotem wody
Albo się odjeb, jak się tylko w tłumie umiesz rzucać
Nie mamy trumien tylu, dla was w płuca - propan, butan
Czym jest sztuka i czy nadal cię zachwyca kanon?
Ja rzeźbię lata, limitowany jak jebany Michał Anioł
Limitowany, wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje tu widzisz po twarzy
Słyszysz go, zanim go widzisz z oddali
Limitowany, bo bliskim oddany
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje, aż kipi organizm
Gdybyś go zranił, to byłbyś kopany
Limitowany, bo czysty do granic
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje tu widzisz po twarzy
Słyszysz go, zanim go widzisz z oddali
Limitowany, bo bliskim oddany
Wściekły, wkurwiony i zirytowany
Takie emocje, aż kipi organizm (Organizm, organizm)
Written by: Damian Kowalski, Jacek Lubelski, Radosław Płaneta
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...