album cover
Sam
album cover
00:25
01:45
02:35
03:20
00:00
03:38
Posledních 7 dní
Skladba Sam byla v minulém týdnu nejčastěji objevena v segmentu okolo 2 minuty and 35 sekundy od začátku.

Texty

Przy pierwszych albumach byłem na libacji chyba 24 na dobę
Poczułem się królem tu swojego życia, aż wróciły tiki nerwowe
Myślałem, że zdrowie ze stali mam i nic mnie nie może już złamać
Aż nagle straciłem tak dużo, że jedynym wsparciem był tata i mama
Od pewnego czasu zobaczysz w numerach, że stałem się emocjonalny
Że inaczej piszę, inaczej myślę, nie duszę się tu jak w palarni
Myślałem czy stracę słuchaczy, dla których liczyło się ćpanie i picie
A nagle dostaję DM-y, że nowa muzyka ratuje im życie
Siedziałem po nocach i ciągle myślałem o czym mam teraz napisać
Bo wstaję wyspany, nie znowu na zwale i czuję, że mogę oddychać
Nie mam już fazy na numery puste, które grają na domówkach
Nie będzie daty milionów, bo nie ma refrenu o ćpaniu i kur
Jeżeli zaufasz i zostaniesz ze mną zrozumiesz co znaczy wrażliwość
I słuchając każdej premiery pomyślisz, że rozmawiasz ze mną na żywo
Przeżyłem tak dużo porażek i syfu, a mimo to staję przed wami
Bo chcę wam powiedzieć, że kiedy
Upadniesz masz szansę wstać niepokonany
Jeśli się nie odezwiesz, gdy padnę na twarz
To już nawet nic nie zmieni, i tak wstawałem sam
Każdy jeden raz, gdy leciały łzy i blueski
Za wszystkie nasze smutki (Głowa wysoko do góry)
Jeśli się nie odezwiesz, gdy padnę na twarz
To już nawet nic nie zmieni, i tak wstawałem sam
Każdy jeden raz, gdy leciały łzy i blueski
Za wszystkie nasze smutki (Głowa wysoko do góry)
Znowu na terapii, znowu szukam siebie, znowu rozklejam się cały
Stwierdzone DDA i muszę znów wrócić do czasów co mnie wychowały
Jestem ambitny, ale zmęczony, bo ciągle potrzebuję bodźców
Szalonych emocji i adrenaliny, która buzuje w środku
Raniłem ludzi, to zdarza się nadal, ale jest lepiej bez kitu
Od kiedy pracuję nad sobą to słyszę od innych "zmieniłeś się byku"
Wydałem solo, spełniłem marzenia, płyta leżała w Empiku
Może to dla was banalne, ale spełniłem też marzenia moich rodziców
Już jako dzieciak byłem inny w klasie, w dupie miałem ten burdel
Nauczyciele mówili, że skończę pod blokiem i zostanę lumpem
A dzisiaj w tych blokach słuchają mnie
Ludzie i stałem się głosem osiedli
Założyłem firmę, kupiłem mieszkanie i mogę też pomagać biednym
Bujam się furą jak z Szybkich i
Wściekłych i nigdy nie tonąłem w długach
I możesz powiedzieć, że znowu się chwalę, ale to moja zasługa
Dlatego jak kiedyś ci powiedzą inni, że nie widzą w tobie przyszłości
To usuń ich z życia i postaw na siebie i niech ich rozjebie zazdrości
Jeśli się nie odezwiesz, gdy padnę na twarz
To już nawet nic nie zmieni, i tak wstawałem sam
Każdy jeden raz, gdy leciały łzy i blueski
Za wszystkie nasze smutki (Głowa wysoko do góry)
Jeśli się nie odezwiesz, gdy padnę na twarz
To już nawet nic nie zmieni, i tak wstawałem sam
Każdy jeden raz, gdy leciały łzy i blueski
Za wszystkie nasze smutki (Głowa wysoko do góry)
Jeśli się nie odezwiesz, gdy padnę na twarz
To już nawet nic nie zmieni, i tak wstawałem sam
Każdy jeden raz, gdy leciały łzy i blueski
Za wszystkie nasze smutki (Głowa wysoko do góry)
Written by: Adam Rzepkowski, Patryk Rzepecki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...