album cover
Smoki
11.032
Hip-Hop/Rap
Smoki wurde am 29. November 2019 von SBM Label als Teil des Albums Opowieści z Doliny Smoków veröffentlicht
album cover
Veröffentlichungsdatum29. November 2019
LabelSBM Label
SprachePolnisch
Melodizität
Akustizität
Valence
Tanzbarkeit
Energie
BPM162

Songtexte

Ey, yeah
To co jest fałszywe
To co jest fałszywe
Ej
Jebać wszystko to co jest fałszywe, to co jest fałszywe
Czasem siebie kocham, czasem nienawidzę
Radio tego nie zagra, no bo to jest zbyt prawdziwe
Chłopcy w środku chcą miłości, biorąc dziewczyny na chwilę
Uh, mam dobre serce, a więc muszę kupić Glock
Za dobre serce czasem nienawidzę kochać
Tyle zła na świecie, a ja nadal wierzę w Boga
Jezus w Nazarecie, a my wychowani w blokach
Dawaj, puść mi tam jeszcze raz
Jeszcze nie mam miliona, ale zaraz zrobię
Wszystko podwójne tak jak bracia Mroczek
Wszystko podwójne tak jak bracia Golec
Wszystko podwójne tak jak "ja pierdolę"
Ona jest z nimi, ale chciałaby być z nami
Moje ziomy sprzedawały dragi
Miałem chwilę, że już nie dawałem rady
Miałem chwilę, że myślałem by się zabić
Ale nie, hmm, ale wcale nie, hmm
Przez moje demony oraz fobie stałem w miejscu
Teraz jestem w SoHo, ale stałem pod Sogo
Ciągle jestem sobą, ciągnij pałę leszczu
Och, rozbite rodziny dzielone na pół
By nic nie czuć jarałem lufę na dwóch
Jedni idą na pole, drudzy na dwór
Ale wszyscy tak samo nosimy ból
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
U-u-u, a-a-a
Już setną noc nie mogę spa-a-a-ć
U-u-u, a-a-a
Ciągła wojna w moich snach
Wyszedłem z podziemia, robię hajs jak krasnoludy
Bo nocą na osiedlach było nigdy mało wódy (uh)
Ludzie jak Ghule (oh), ludzie jak trupy (ah)
Nikt nie patrzy w serce, wszyscy patrzą w buty
Moi rycerze gotowi na wojnę
Całe królestwo może spać spokojne
Wszyscy na koń, wszyscy za broń
Każdy jebany Ork niech się zastanowi dobrze
Ah, bracie, szanuj księżniczki, ale pierdol kurtyzany
Bracie, na polu bitwy nie zostawiaj braci samych
Wszyscy krwawimy tak samo
Gonię marzenia to dla ciebie mamo
Och, rozbite rodziny dzielone na pół
By nic nie czuć jarałem lufę na dwóch
Jedni idą na pole, drudzy na dwór
Ale wszyscy tak samo nosimy ból
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Written by: Bedoes 2115, Borys Przybylski, Kamil Łanka, Lanek
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...