album cover
Underground
110
Hip-Hop/Rap
Underground wurde am 9. Januar 2026 von Stephurt Dystrybucja als Teil des Albums Żyje się tylko raz veröffentlicht
album cover
Veröffentlichungsdatum9. Januar 2026
LabelStephurt Dystrybucja
SprachePolnisch
Melodizität
Akustizität
Valence
Tanzbarkeit
Energie
BPM87

Musikvideo

Musikvideo

Credits

PERFORMING ARTISTS
Numer Raz
Numer Raz
Vocals
three.50
three.50
Programming
DJ Eprom
DJ Eprom
Programming
Plako Wajber
Plako Wajber
Vocals
Prykson Fisk
Prykson Fisk
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Damian Janoszka
Damian Janoszka
Composer
Michał Baj
Michał Baj
Composer
Aleksander Antoszczuk
Aleksander Antoszczuk
Lyrics
Maciej Łapot
Maciej Łapot
Lyrics
Michał WiTak
Michał WiTak
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
three.50
three.50
Producer
DJ Eprom
DJ Eprom
Producer

Songtexte

Za świeży na under, ale zbyt klasyk na main
Ja ciągle w mordę prawdę, ty tego nie możesz mieć
Twe pięć minut kariery jest jak utwór Johna Cage
Klikasz play na singiel, słyszę ciszę, bo milczy twoja treść
Jak twoja eks, Plako jest, bo nie zapomina
Coś odjebał? Zapomnij, internet nie ulica
Prawdziwego życia kawał i się w końcu uspokajam
Trzecia dekada, jak robię sobie jaja
Cała siła sprawcza obraca się na kontrastach
Czas nastał by prach chlastał, vibe masta jak Killa
Skilla słychać, to organoleptyka
Zerkasz po outfitach i widać, że gadam w rymach
La vida loca, masz proroka jak Yoda
Gadam w sylabach na kodach jakbym studiował księgę Henocha
Ha, to moje miejsce, więc wynocha
Nie przestanę go kochać jak HG M.O.K
[Refren: Numer Raz] x2
Rap jest rapem, zamknij japę
To mój napęd, patent bez BHP
Mam zajawę, taki apel zatem
Tu jest moje miejsce, tego, kurwa, chcę
Wychodzę na powierzchnię jak ziomy z undergroundu
Niby blisko już meta, a zaczynam znów od startu
Jestem jak zombie chory na truskulozę
I choć wiozę się pomału, to wciąż głowę mam na karku
Strzepuję brud z barków jak resztki blantów
Z życia jako eks-narkus, zmieniam każdy zwyczaj
Wyciągam krew z barsów i sens żartów
Kminię każdy wers, bo robię tak zazwyczaj
Wychodzę z metra jak z getta gangusy
Nie z metra cięty, przysłaniam minusy
Postura chłopa, duży cień rzucam
Znów stoję w blokach i znowu mam niusy
Sentymenty, rap z podwórka
Nowe trendy, inna półka
Stara szkoła, a nie niedzielna szkółka
Numer Raz i spółka, skurwysyny!
[Refren: Numer Raz] x2
Rap jest rapem, zamknij japę
To mój napęd, patent bez BHP
Mam zajawę, taki apel zatem
Tu jest moje miejsce, tego, kurwa, chcę
To Fisk, what, Prykson, ciągle hip-hop gram ci
Big boss, mów mi Sick Pro jak mój człowiek Marcin
Czasem wjeżdżam na beatbox, real talk, flow jak Chuck D
Szybko kręcę pitos, brachu, na chuj mi twe lajki?
Rap King Kong, gram z ekipą, łaku, morde zamknij
Masz distroj, Fisk na tracku, rap tu z innej bajki
Od lat hip-hop pcham tu, se kręcę film jak Spike Lee
Trzymam się wciąż faktów, to ciężkie są kawałki
Cash rules everything around me
Mam tu staż w chuj, bratku, daj bit i piątkę gandzi
Jak full paliwa w baku, gram gity, mów mi Gambit
Don knur, Głodzilla, rap król, znów płoną kartki, hard hit
Ogień masz od startu, gdy majka mam już w garści
Dobrze się zastanów, nie chcesz stawać ze mną w szranki
Latam tu jak Nazgul, znów szybko zmiatam z planszy
Ty downiak, weź nie żartuj, znów sprawdzam się, bo mam styl
[Refren: Numer Raz] x2
Rap jest rapem, zamknij japę
To mój napęd, patent bez BHP
Mam zajawę, taki apel zatem
Tu jest moje miejsce, tego, kurwa, chcę
Written by: Aleksander Antoszczuk, Damian Janoszka, Maciej Łapot, Michał Baj, Michał WiTak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...