album cover
S.C.O.P.D.
2
Hip-Hop/Rap
S.C.O.P.D. wurde am 3. April 2026 von S.C.O.P.D. als Teil des Albums S.C.O.P.D. - Single veröffentlicht
album cover
Veröffentlichungsdatum3. April 2026
LabelS.C.O.P.D.
SprachePolnisch
Melodizität
Akustizität
Valence
Tanzbarkeit
Energie
BPM92

Credits

PERFORMING ARTISTS
S.C.O.P.D.
S.C.O.P.D.
Background Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Marcin Dawid Szlęg
Marcin Dawid Szlęg
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
S.C.O.P.D.
S.C.O.P.D.
Executive Producer

Songtexte

Każdy dzień to skaner, sprawdza fundament
Ludzie, zasady, charakter
Masz swój kod czy tylko pustą kartę?
Szacunek
Nie cisnę cię na siłę, nie znam takich praktyk
Każdy targa swój bagaż, własne błędy i fakty
Nie grzebię ci w aktach, nie pytam czy było ślisko
Stoję obok, to nie moje widowisko
Cierpliwość
To nie czekanie, to trzymanie ciśnienia
Gdy chcesz to na już, a wiesz, że to ściema
Szarpiesz za wcześnie, to prosta droga
By stracić wszystko, gdy powinie się noga
Opanowanie
Gdy celują dokładnie w punkt
Szukają luki, by wywołać odruch
Kiedyś byłby wybuch, dziś zaciskam szczękę
Bo słowo to granat — rzucone raz, urywa rękę
Pokora
Myślałem, że mocno trzymam te lejce
A życie wybiło mi z głowy bezpieczne miejsce
Wchodzisz latami, spadasz w moment
Gdy beton ci mówi, że nie jesteś tu bogiem
Nie lecę nad chmury, stoję twardo na glebie
Bo największy upadek to oszukać siebie
Dystans
Nie każdy temat jest wart moich nerwów
Nie każda menda to powód do grzechów
Kiedyś brałem to w płuca, dusiłem jad w sobie
Dziś puszczam z dymem i mam spokój w głowie
S C O P D
To ja, moje kroki
Mój własny kodeks, nie cudze wyroki
Nie musisz się zgadzać, masz prawo do zdania
To mój własny pion, nie do przełamania
S C O P D
Mój świat, moje prawo
Idę tu sztywno, nie czekam na brawo
Ja szanuję twój ruch, ty nie tykaj mojego
To moja zasada i wara od tego
Siła
Nie ta z plakatów, tylko ta gdy ledwo wstajesz
Gdy milczysz przez tydzień, a i tak idziesz dalej
Nikt nie bije braw, nikt nie sypie tu cukru
Hartujesz się sam, bez zbędnego szumu
Charakter
Co robisz, gdy nie ma świadków i kamer
Czy trzymasz fason, czy siejesz zamęt
Łatwo o zasady, gdy portfel puchnie od floty
Trudniej zostać przy nich, gdy wchodzą kłopoty
Odwaga
Krok naprzód, choć w butach jest strach
Ile razy chciałem rzucić to w piach
Stać w miejscu to rdzewieć, powolne wymieranie
Robię ten ruch, nie wiedząc co się stanie
Prawda
Bywa niewygodna, tnie relacje jak szkło
Zostawia zgliszcza i całe ludzkie zło
Wolę ją wypluć, choć rani mi gardło
Bo kłamstwo to sznur, co wiąże nas twardo
Dyscyplina
Nie pytam o chęci, po prostu wstaję
Gdy ciało mówi "odpuść", ja nie przestaję
Jeden krok w tył, tu liczysz straty
Bez twardych zasad tracisz mocne karty
S C O P D
To ja, moje kroki
Mój własny kodeks, nie cudze wyroki
Nie musisz się zgadzać, masz prawo do zdania
To mój własny pion, nie do przełamania
S C O P D
Mój świat, moje prawo
Idę tu sztywno, nie czekam na brawo
Ja szanuję twój ruch, ty nie tykaj mojego
To moja zasada i wara od tego
To nie jest skrót, to blizny, których nie widać
Mój własny kodeks, bez którego nie warto oddychać
Albo masz to w sobie, albo tylko udajesz
S C O P D — to ja, tego nie sprzedaję
Written by: Marcin Dawid Szlęg
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...