album cover
Bragger 3
6
Hip-Hop/Rap
Bragger 3 fue publicado el 27 de julio de 2017 por ILL MINDZ como parte del álbum Abstrackt
album cover
ÁlbumAbstrackt
Fecha de lanzamiento27 de julio de 2017
SelloILL MINDZ
IdiomaPolaco
Melodicidad
Acústico
Valence
Bailabilidad
Energía
BPM87

Vídeo musical

Vídeo musical

Créditos

PERFORMING ARTISTS
Penx
Penx
Performer
JHN
JHN
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Pęksa
Michał Pęksa
Lyrics, Songwriter, Composer

Letras

Były czasy, że odwracali się ode mnie
Dobre mieli plecy, sami by się tu posrali pewnie
Czuć napięcie typie, każdy by cię tu kopnął w dupę
Prawilnie nie biją kobiet, taki żart, no kurwa super
Damscy bokserzy wasz żywot mierzy się z czasem łatwiej
Tacy hustlerzy chciałbym was zobaczyć w walce z rakiem
Zwalniam czas, żyję szybko, wporzo mam w chuj teraz
Zwalniam czas, godząc się na śmierć wolno wam umierać
Leję na nich, to weterani, im leczę rany bym wolał zmiażdżyć
Z impetem na nich se wejdę zanim rozkminią downy, że to katharsis
Konkretnie w bani ty weźże zamilcz, wy wiejcie zanim się wnerwię stary
To przecież na nic pal świece za nich tak będzie będą się śmiecie bali
Jak śmiecie w ogóle jak leci życie dam sprzeciw typie, weź zejdź na ziemię
By się nie stoczyć, a stoczyć walkę to prosty plan żeby też to przeżyć
Jak źle ci idzie, giń, dobrze życzę im, dobry jestem, to ma znaczenie
Przestań patrzeć prawdzie w oczy i kurwa ślepo wierzyć
Dawno mnie przerosło życie, mi nie jest smutno kurwa
Bujda bo świat pnie się w górę bo tak chciałby móc dorównać mi
A komu, czemu niby miałby móc, ty
Weź ziomuś trenuj tryby boś słaby w chuj
To rozkaz generalnie celuję w korpus żołnierzu, ruszaj
Moje tracki świetnie lecą se przy tobie, tak przypuszczam
Ty dalej oszukuj siebie, a faktów to nie zmienia
Mów mi MC, głos jak lecę, tak godny polecenia
Pengę wezmę i benger będzie, chcę jeszcze więcej i bang
I miej na względzie, że pięknie w ten dzień ta kula wjedzie Ci w łeb
Bo wejdę wszędzie jest spięcie, wiece nie szczędzę przecież ich nie
Bo w tej grze jest źle i jeszcze częściej ciężej być fair
Jak biegnę to wiesz, że po pierwsze miejsce ostatnio nieźle wiedzie mi się
Już stoją w rzędzie po świeże powietrze i wcześniej pragnę zabrać im tlen
Zalani falami lecz to dramat mam zamiar z guna karać ich też
Zrób zamach na nas i karabin weź a zwała jak prawić banały chcesz
Chcę podbić świat weź nie pierdol, że to jakiś wariat
Zaznaczam teren, wjeżdżam z buta w atlas jak Italia
Nic o mnie nie wiesz to przecież to cię nie zdzielę w łeb
Jestem wzorem tych co lubią zieleń, ścierę i krew
Rozjebię grę, ale pierw odjebię plebs
Ode mnie gniew macie cwele, tak mnie niesie zew
I będę biec, dla kumatych ode mnie pięć
Tak pięknie jest wiedząc, że zwycięstwo będziesz mieć
Raperzy w Polsce równocześnie chyba w Stanach czaisz
Myślami sam odgadnij jak to gówno spada na nich
Taka zagadka typie, co teraz masz na bani
Wiesz dlaczego, kurwa? Ich głupota nie zna granic
Takie punche nie łapiesz zawsze, a cyklop widzi tu drugie dno
Jak oka w głowie pilnuję treść i szczerzę wątpię, że zgubię ją
Czuję się przy nich gigantem, teraz chuj z fartem u mnie znów wszystko spoko
Czuję się przy nich gigantem wiem, że na kurwy muszę tu przymknąć oko
Się poddaj co wyciągam broń typie znowu spada Ci Glock na skroń
Cię szkoda ziom krzyczę ognia to żadna zbrodnia bo giniesz z Boga rąk
Ty kurwa co nie kumasz skończ chyba będę musiał znów was zdjąć
Bragger 3 wjechał, łachy z nich beka, weź lepiej to wrzuć na blok
Written by: Michał Pęksa
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...