album cover
Droga
2958
Hip-Hop/Rap
Droga fue publicado el 5 de noviembre de 2018 por Universal Music Polska Sp. z o.o. como parte del álbum Droga - Single
album cover
Fecha de lanzamiento5 de noviembre de 2018
SelloUniversal Music Polska Sp. z o.o.
IdiomaPolaco
Melodicidad
Acústico
Valence
Bailabilidad
Energía
BPM89

Vídeo musical

Vídeo musical

Créditos

PERFORMING ARTISTS
Pezet
Pezet
Vocals
Auer
Auer
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Marek Aureliusz Teodoruk
Marek Aureliusz Teodoruk
Composer
Jan Kapliński
Jan Kapliński
Lyrics

Letras

Ej
Myślę, co to znaczy być sobą, którą iść drogą
Lubiłem nocą furą jeździć z Tobą
Niewiele się liczyło ponadto
Chciałem tylko, żebyś była, gdy nie żyło się łatwo, bo
Choć to wszystko wydarzyło się dawno, to
Miłość, nie banknot, była siłą i prawdą w to
Wszedłem, jakbym złożył podpis in blanco
Twoje włosy, wtedy usta też czerwoną pomadką, wiesz
Chcieliśmy uciec gdzieś wtedy tak bardzo
Z tych ławek pod klatką, zmienić Wawę na banknot, ty
Byłaś laską, co jarała się Kładką
A ja typkiem stąd, gdzie goście ciągle szpącą dla hajsu
Potem o tym nie myślałem za bardzo, gdy
Ktoś w sobotę w nocy zrobił fotki z tą fanką, mi
Przyszła z koleżanką, tam dokruszyła kartą
Z nimi ruszyłem w miasto, rano uszyłem kłamstwo
I to wszystko się musiało wydarzyć
Jakieś rozdziały zamknąć, coś na zawsze w nas zabić
Lata później przy łyku kawy jak krople prawdy
Spływają łzy po twojej twarzy, oh
Niech historia zatoczy koło
Sprzedaj za to duszę diabłu, oddaj dole aniołom
Zanim nas stąd zabiorą, wypijmy za błędy
I te chwile, kiedy szliśmy szukać siebie nie tędy, oh
Niech historia zatoczy koło
Sprzedaj za to duszę diabłu, oddaj dole aniołom
Zanim nas stąd zabiorą, wypijmy za błędy
I te chwile, kiedy szliśmy szukać siebie nie tędy, oh
Oh, kiedy wspominam stare czasy, te wariackie bardzo
Na samą myśl o nich czuję, jakbym robił salto
Choć nie miał nikt broni, jeszcze nie płacił kartą
Mieliśmy styl, jakbyśmy szli obrobić kantor
Ubrani w sny i nic ponadto, bo nikt z nas nie miał nic ponadto
To jak w tunelu ciemnym patrzeć w światło
To właśnie my, jak ćmy, młodzi, łysi i źli
Chcieliśmy w życie bokiem wejść jak w BMW M3
Tak bardzo chciałem uciec stamtąd, być tu, gdzie ty
A każdy tu ląduje twardy, gdy leci zbyt
Wysoko, wysoko bardzo, prawie jak ptaki
A za wszystko, co w życiu dobre, trzeba zapłacić
Więc liczę straty, kroki jak w tango
W życiu jak w tańcu, szybkim jak Lambo, he
Dam duszę diabłu za to, żeby wrócić tam za darmo
Chcę życie móc wykrzyczeć na całe gardło, choć
Ono wciąż nas zaskakuje, tak jak tego ziomka, co
Po 30 latach nagle odnalazł ojca
To i tak nie odda tamtych czasów żadna forsa
Wspominam stare dzieje jak składanki Volta, oh
Written by: Jan Kapliński, Marek Aureliusz Teodoruk
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...