album cover
Simia
4,067
Hip-Hop/Rap
Simia fue lanzado el 15 de septiembre de 2017 por SBM Label como parte del álbum POLON
album cover
ÁlbumPOLON
Fecha de lanzamiento15 de septiembre de 2017
Sello discográficoSBM Label
LanguagePolish
Melodía
Nivel de sonidos acústicos
Valence
Capacidad para bailar
Energía
BPM123

Video musical

Video musical

Créditos

ARTISTAS INTÉRPRETES
Białas
Białas
Intérprete
Lanek
Lanek
Intérprete
COMPOSICIÓN Y LETRA
Kamil Łanka
Kamil Łanka
Letra
Mateusz Karaś
Mateusz Karaś
Letra

Letra

Simia, simia, simia, simia
Simia, simia, simia, simia, ej
Nie robię najlepszych płyt, ja to jebię ziomek
Bo nie ma najlepszych płyt, a są ulubione
Jak uraził cię mój styl, ja to jebię ziomek
Albo nagraj na mnie diss, albo olej
Mówią, że rap mój to praca Syzyfa
Chuj wbijam w te składy jak stara Fifa
Chcesz z nami zagrać, ale jesteś zdolny tylko do ojebania gały za feat'a
Ty zawsze szukasz aferki, ale ja nie tracę na to energii
Lubisz jak jest trochę szumu (szumu, szumu)
Kurwa, to zbieraj muszelki
Typie, na plaże zabierz swoją babe (babe)
Ja kojarzę tą twoją babe (babe)
Na stówę widziałem ją gdzieś (gdzie?)
To nie ona jest w logo Bape? (Co?)
Pijany mi plujesz do ucha i mówisz za co mnie szanujesz
Ale nawet tego nie słucham, bo chuj mnie to interesuje
Nie będę cię witał z uśmiechem, ale powiem ci co mnie smuci
Smuci mnie, że jestem człowiekiem, bo ludzie są głupi
Ale Ty i tak nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
(U-u, a-a, u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
(U-u, a-a, u-u, a-a)
Wracaj na ziemię, wracaj na ziemię, wracaj na ziemię, wracaj na ziemię, ej!
Mordo, nie przejmuj się mną, jestem tylko błędem w systemie
Czytasz mi w myślach, a nie widzisz typie
Że mam wypisane na twarzy zmęczenie (nie, nie, nie, nie, nie)
Nie chcę użerać się z ludźmi, już wolę mieć małpy w refrenie (a-a)
Chcesz ze mną fotkę na Instagram, chcesz ze mną w hotelu się nachlać
I wokół mnie skaczesz jak małpka, po to bym cię zrobił na pieska jak Snapchat
W klubie ciemno, tak że nie widzę z kim gadam (z kim gadam, z kim gadam, z kim gadam...)
To dlatego świecisz tą dupą jak pawian
Pijana mi plujesz do ucha i mówisz za co mnie szanujesz
Ale nawet tego nie słucham, bo chuj mnie to interesuje
Nie będę cię witał z uśmiechem, ale powiem ci co mnie smuci
Smuci mnie, że jestem człowiekiem, bo ludzie są głupi
Ale Ty i tak nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
(U-u, a-a, u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
Nic nie rozumiesz jak (u-u, a-a)
(U-u a-a, u-u, a-a)
U-u, a-a
U-u, a-a
U-u, a-a, u-u, a-a, u-u, a-a
U-u, a-a
U-u, a-a
U-u, a-a, u-u, a-a, u-u, a-a
Written by: Kamil Łanka, Mateusz Karaś
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...