album cover
Dachy
album cover
Dachy fue lanzado el 17 de enero de 2025 por WM Poland/WMI como parte del álbum Dachy - Single
17 de enero de 2025
Sello discográficoWM Poland/WMI
IdiomaPolaco
BPM84
Melodía
Nivel de sonidos acústicos
Valence
Capacidad para bailar
Energía

Letra

W windzie pachnie mokrym psem jak u Pablopavo
W głowie szumi krew, jak u Pablo w "Narcos"
Jadę na górę spojrzeć na miasto stamtąd
Krawędzie mnie wciągają łatwo
Trzymam cię za rękę, wyglądasz blado
Lepiej nie patrz w dół, gdy będzie wiało
Dwieście kilometrów autostradą
Albo dwieście metrów z góry na dół
Tam skąd jestem nie rozkminia się kto skąd ma jaki wóz
Bo nikt nie ma takich fur
Jak tu
Fur jak tu
Tam skąd jestem nie podnosi się aż tak wysoko głów
Nie ma tam drapaczy chmur
Jak tu
Chmur jak tu
Dachy nie są dla mnie wcale romantyczne
Kiedy stoję nad krawędzią
Czuję się jakoś dziwnie
Dachy nie są dla mnie wcale romantyczne
Kiedy stoję nad krawędzią
Czuję się jakoś dziwnie
Bo coś mnie ciągnie w dół
(dół, dół, dół, dół)
(w dół, dół, dół, dół, w dół)
Oh, miasto zimne jak Moskwa
Jak Elena Temnikova
Twoje usta mówią "zostań"
Jego głos mnie woła
Mam na głowie parę spraw
Nie mam czasu tu na spam
Nie mam czasu tu na szum
Ani twój, ani wasz
Ani mój, z mojej głowy
Jak zacznę słuchać tego drugiego, to jest po mnie i po nim
Mam na sobie parę par oczu, których nie chcę znać
Oczu, których nie ma tu, kiedy już pryska czar
Jestem sam, i chcę skoczyć
Nie tym razem, nie tej nocy
Dachy nie są dla mnie wcale romantyczne
Kiedy stoję nad krawędzią
Czuję się jakoś dziwnie
Dachy nie są dla mnie wcale romantyczne
Kiedy stoję nad krawędzią
Czuję się jakoś dziwnie
Bo coś mnie ciągnie w dół
(dół, dół, dół, w dół)
(w dół, dół, dół, dół, w dół)
Written by: Szymon Frackowiak, Wojciech Slawinski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...