album cover
Psycho
5476
Hip-Hop/Rap
Psycho è stato pubblicato il 29 novembre 2017 da Rogal DLL come parte dell'album Nielegal 217
album cover
Data di uscita29 novembre 2017
EtichettaRogal DLL
LinguaPolacco
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM109

Crediti

PERFORMING ARTISTS
Rogal DDL
Rogal DDL
Vocals
NWS
NWS
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Mateusz Tofil
Mateusz Tofil
Composer
Rafał Rybicki
Rafał Rybicki
Composer
Marcin Rogala
Marcin Rogala
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
NWS
NWS
Producer

Testi

Elo
Trzy, dwa, raz
Trzy, dwa, raz, raz, dwa, trzy
Właśnie tak, własnie tak
Raz, raz
Właśnie nie, właśnie nie
Cztery, pięć, cztery, pięć, ta
Ta, raz
To warszawski walczyk, kurwo, chodź zatańczysz
Zapięta będziesz, kurwa, na cylinder zwanzig
Wyskocz do tych punchy, yhy-yhy
Zruchają cię te wersy, to fakt bezpretensjonalny
Cisnę jak sok z pomarańczy, ze mną moje bratki
Kurwa, bez przypadku, bez frajerskich akcji
Ty nagrywasz na tel gadki, screenshoty robisz z czatu?
Filmujesz mnie z przyczajki, bo mało psychopatów?
Zbierasz na mnie haki, puścisz to w Glamrapy?
I kto komu bardziej teraz robi tu reklamy?
Popkillery podłapują, widać poziom Pudelek
Rogal zjechał w psychiatryk, this is prank, bro, this is prank, bro
Jak wy, kurwa, chcecie zabijać pop
Jak wasz poziom to niżej niż dno?
Już nie mówię nawet o tych Glamrapach
Bo naprawdę, co trzeba mieć w głowie, żeby, kurwa, to czytać?
Jebać, zresztą czekajcie sobie na nowe newsy
Ale rapu na bank nie rozkminisz, bo jesteś na to za głupi
Za głupi, za głupi, za głupi
Za te plotkarskie, kurwa, chuj wam do dupy
Ta, daj mi, kurwa, teraz trochę szybciej to
Kurwa, BPM
Się wkurwiłem, e, ta, raz, raz, raz
Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa
Pantha Rei, kurwo, wszystkich nas prędzej
Kurwa, czy później tu zapierdoli piach
Słyszysz sekundnik, to twój czas spierdala
Odwracasz głowę, bach
Ave Maria, Ave Satana
Dualizm duszy, krew spływa po ścianach
Wychodzę na balkon i niebo jest czarne
I słońce jest czarne, kurwa, nie mam nic w planach
Wracam na kwadrat, ona jest martwa
Nie mam pojęcia, kim, kurwa, jest
Podchodzę powoli i cała jest w folii
I myślę powoli, że chyba już wiem
Odwracam ją na drugą stronę
Doznaję poparzeń jak od wody święconej
Okładka błyszczy jak milion monet
I zaraz tą kurwę spłukuję w toilet
Bo miejsce spoczynku chujowych rap CD przewiduję, kurwa, właśnie tam
Gdy z koleżką w kiblu kruszycie gram, to może byś sobie tak zamknął dzban
Sram na wiktorie, sram na glorie, będę budował dziś tylko twój strach
Zostań bohaterem swojego ogródka i spróbuj, suko, wyplenić mój chwast
Bez kłutych ran się nie obejdzie
Ten rap jest ostry jak żyletki
Te twoje szesnastki, te twoje wersy
Pisać musiały to francuskie kredki
Fajne te kwiatki, już chowam karabin
Prima aprilis, idź, kurwa, się zabij
Mówię do kurwy: "Zagrajmy w szachy"
To mi na plansze rozjebał wiesz co
Wczoraj, dziś, jutro
Zmontuję sobie, kurwa, to w jeden dzień
Kurwa, nie śpię trzy doby, ah
Jacobs family make my day
Ty wciskasz escape na przemian z delete
Bezskutecznie, to krytyczny błąd
Czarnoprochowca biorę do rąk
Zimna lufa dociska skroń
I bawi mnie to, i śmieszy mnie to
Tylko ze względu na samozachowawczy
To wjeżdża jak DOB 1,4mg
I zjeżdżam z tym, kurwa, na ciężki
Marny to zaszczyt, ale ten rap most wanted
I robi się, kurwa, complicated
Cisnę 200 na Kato, tańczę na Mayday
Wracam, rozmowy szeptem
Prowadzone przez, kurwa, ekipę
Daj zwije, daj kartę i wytrzyj se klimpe
Ty piłeś bimber, ale nie jesteś bamber
Można by rzec, że trochę kociamber
Zamawiam number i chcę od niej number
Coś biorę na handel, wiadomix, legalnie
Zawsze legalnie, wysoki sądzie, zawsze legalnie
Ah, raz, raz
Written by: Marcin Rogala, Mateusz Tofil, Rafał Rybicki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...