album cover
Ojej
969
Hip-Hop/Rap
Ojej è stato pubblicato il 22 ottobre 2021 da spacerange come parte dell'album Jeszcze 5 minut
album cover
Data di uscita22 ottobre 2021
Etichettaspacerange
LinguaPolacco
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM

Video musicale

Video musicale

Crediti

PERFORMING ARTISTS
Kizo
Kizo
Vocals
Major SPZ
Major SPZ
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Patryk Woziński
Patryk Woziński
Lyrics
Paweł Majewski
Paweł Majewski
Lyrics
Bartosz Czajka
Bartosz Czajka
Composer
Piotr Wolanin
Piotr Wolanin
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Oil Beatz
Oil Beatz
Producer

Testi

(Olej daje beat co rozkurwia głowę)
Ojej, ojej
Wiem, że lubisz knoppers kokosowy, ale kokos też znasz
Jak przyjebiesz pasa to zawsze chcesz się jednać
Nawet się nie pożegnasz, a już witasz z powrotem, to do potem
Tak mam na stacjach benzynowych znają tu moją gablotę (wrrum-wrrum)
Ferrari FF, Balaclava, Jungle Boyz, California
One Million, nóż razy dwa pachnie gotówka styl GDA
Znieś to na parter MMA, miejskie sporty, adrenalina
Dobry myśliwy nie ostrzega, łatwo się wjebać tu w paszcze lwa
Ej, ojej, ojej
Ej, ojej, ojej
Ej, ojej, ojej
Ej, ojej, ojej
Ale to już było i chuj, dobre chłopaki jarają się tym
Dają na full, luzem biega pitbull, jest gęsty dym (woo)
Lubię rozmawiać o stówkach (woo) w kilo gramach i złotówkach (woo)
Łańcuch żadna podróbka, twój polski sen spać na domówkach
Ojej, ojej
Ale to było już i chuj, dobre chłopaki jarają się tym
Dają na full, luzem biega pitbull, jest gęsty dym
Lubię rozmawiać o stówkach (woo) w kilo, gramach i złotówkach (woo)
Łańcuch żadna podróbka, twój polski sen spać na domówkach
Ojej, ojej
Koko się sypie jak z Rafaella, waga na stole jak u Cartiera
Puszczam kuriera, ksywa mechanik
Ranty na felach, czarny metallic (bang)
Ojej, ojej, Major, Kizo (e), miejska dżungla, witamy w zoo (zoo)
Wyjebał wulkan, pali się blok (e), zaklinam deszcz, geronimo (o)
Zbieram ten plon pomimo suszy, ściągnij maskę, bo się udusisz
Wziąłeś kaskę, to trzeba zwrócić, bo znajdą cię jak Reni Jusis
Bujamy kluby, bujamy bramy, palimy gumy, palimy gramy (eej)
Bujamy fury, pękają membrany, w kółko to samo, zapierdalamy (Major, Kizo)
Ej, ojej, ojej
Ej, ojej, ojej
Ej, ojej, ojej
Ej, ojej, ojej
Ale to było już i chuj, dobre chłopaki jarają się tym
Dają na full, luzem biega pitbull, jest gęsty dym (woo)
Lubię rozmawiać o stówkach (woo) w kilo gramach i złotówkach (woo)
Łańcuch żadna podróbka, twój polski sen spać na domówkach
Ojej, ojej
Ale to było już i chuj, dobre chłopaki jarają się tym
Dają na full, luzem biega pitbull, jest gęsty dym (woo)
Lubię rozmawiać o stówkach (woo) w kilo, gramach i złotówkach (woo)
Łańcuch żadna podróbka, twój polski sen spać na domówkach
Ojej, ojej...
Written by: Bartosz Czajka, Patryk Woziński, Paweł Majewski, Piotr Wolanin
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...