album cover
Obsesja
5
Hip-Hop/Rap
Obsesja è stato pubblicato il 29 settembre 2023 da Raza x Zyzek x Chmielu come parte dell'album Obsesja - Single
album cover
Data di uscita29 settembre 2023
EtichettaRaza x Zyzek x Chmielu
LinguaPolacco
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM70

Video musicale

Video musicale

Crediti

PERFORMING ARTISTS
Raza
Raza
Performer
zyzek
zyzek
Performer
Szymon Chmiel
Szymon Chmiel
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Szymon Chmiel
Szymon Chmiel
Composer
Marcin Kiełczewski
Marcin Kiełczewski
Songwriter
Maciek Przybylski
Maciek Przybylski
Songwriter

Testi

W sumie to muszę przyspieszyć
A wole powoli ze stylem jak chevrolet Bel Air
Spoko, ogarnę i będę mieć czas dla siebie na selfcare
Chce kiedyś dołączyć do legend
Z moimi się podzielić chlebem
Dlatego nagrywam te słowa
I puszczam je w eter
Czasami tonę pod przypływem spraw
Ale robię robotę by w końcu mieć czas
Kiedyś odpocznę jak dosięgnę gwiazd
Ej a kiedyś to zrobię! FAKT!
A teraz dolewam oliwy do ognia
Nawet jak tylko codziennie to kropla
A wielu nie wierzy i spoko to norma
Się zdziwią jak zobaczą ogromny pożar!
Bo wkładam w to całe swe serce
Ze wszystkiego co robię wyciągam lekcję
Chce stale być lepszy mam na tym obsesję!
Dolewam petrol dociskam gaz!
Na dworze ciemno nie idę spać!
Typie jak lego buduje plan!
Bo nie chce więcej liczyć na fart, nie!
Patrzyłem przez to szkło i modliłem się co nocy
Żeby nie brakło moich mord, kiedy popłynę z prądem wody
Podaj mi tratwę, pokaż mi ląd, byle nie betonowe bloki
To nie talent, szlifuje głos, chce mieć wysokie loty!
Zatankowany pełen bak no i lecę pod górę!
Dla braci ciągle wieje wiatr, staną za mną murem!
Zatankowany pełen bak no i lecę pod górę!
Dla braci ciągle wieje wiatr, staną za mną murem!
Staną za mną murem!
Tysiące powodów nabijam godziny by mieć życie wieczne
Wersy zostaną na zawsze nawet jak już bym nie oddychał powietrzem
Więcej!
Osiągnę muszę dać wyżej poprzeczkę!
Pokaże prawdę nawet jak ktoś przez całe istnienie zawsze był ślepcem!
Więc się więcej nie przejmuj i tańcz
Jakby ostatni bal to miał być w twoim życiu
Bo jak chcesz zmienić ten stan
To musisz zacząć grać, nie robić tego nigdy dla picu
Po swoje przyjdę i wiem że zbiorę po drodze ran
Każdą bliznę będę pamiętać jako dar
Co przede mną będzie to będzie O!
Bo teraz na teraz to patrzy mój wzrok
Opada kurtyna zaczyna się show
Nie będę robić za tło
Nie będę robić za tło
Nie będę robić za tło, nie!
Patrzyłem przez to szkło i modliłem się co nocy
Żeby nie brakło moich mord, kiedy popłynę z prądem wody
Podaj mi tratwę, pokaż mi ląd, byle nie betonowe bloki
To nie talent, szlifuje głos, chce mieć wysokie loty!
Zatankowany pełen bak no i lecę pod górę!
Dla braci ciągle wieje wiatr, staną za mną murem!
Zatankowany pełen bak no i lecę pod górę!
Dla braci ciągle wieje wiatr, staną za mną murem!
Staną za mną murem!
Written by: Maciek Przybylski, Marcin Kiełczewski, Szymon Chmiel
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...