album cover
Smoki
10.345
Hip-Hop/Rap
Smoki è stato pubblicato il 29 novembre 2019 da SBM Label come parte dell'album Opowieści z Doliny Smoków
album cover
Data di uscita29 novembre 2019
EtichettaSBM Label
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM162

Crediti

PERFORMING ARTISTS
Bedoes 2115
Bedoes 2115
Performer
Lanek
Lanek
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Kamil Łanka
Kamil Łanka
Lyrics
Borys Przybylski
Borys Przybylski
Lyrics

Testi

Ey, yeah
To co jest fałszywe
To co jest fałszywe
Ej
Jebać wszystko to co jest fałszywe, to co jest fałszywe
Czasem siebie kocham, czasem nienawidzę
Radio tego nie zagra, no bo to jest zbyt prawdziwe
Chłopcy w środku chcą miłości, biorąc dziewczyny na chwilę
Uh, mam dobre serce, a więc muszę kupić Glock
Za dobre serce czasem nienawidzę kochać
Tyle zła na świecie, a ja nadal wierzę w Boga
Jezus w Nazarecie, a my wychowani w blokach
Dawaj, puść mi tam jeszcze raz
Jeszcze nie mam miliona, ale zaraz zrobię
Wszystko podwójne tak jak bracia Mroczek
Wszystko podwójne tak jak bracia Golec
Wszystko podwójne tak jak "ja pierdolę"
Ona jest z nimi, ale chciałaby być z nami
Moje ziomy sprzedawały dragi
Miałem chwilę, że już nie dawałem rady
Miałem chwilę, że myślałem by się zabić
Ale nie, hmm, ale wcale nie, hmm
Przez moje demony oraz fobie stałem w miejscu
Teraz jestem w SoHo, ale stałem pod Sogo
Ciągle jestem sobą, ciągnij pałę leszczu
Och, rozbite rodziny dzielone na pół
By nic nie czuć jarałem lufę na dwóch
Jedni idą na pole, drudzy na dwór
Ale wszyscy tak samo nosimy ból
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
U-u-u, a-a-a
Już setną noc nie mogę spa-a-a-ć
U-u-u, a-a-a
Ciągła wojna w moich snach
Wyszedłem z podziemia, robię hajs jak krasnoludy
Bo nocą na osiedlach było nigdy mało wódy (uh)
Ludzie jak Ghule (oh), ludzie jak trupy (ah)
Nikt nie patrzy w serce, wszyscy patrzą w buty
Moi rycerze gotowi na wojnę
Całe królestwo może spać spokojne
Wszyscy na koń, wszyscy za broń
Każdy jebany Ork niech się zastanowi dobrze
Ah, bracie, szanuj księżniczki, ale pierdol kurtyzany
Bracie, na polu bitwy nie zostawiaj braci samych
Wszyscy krwawimy tak samo
Gonię marzenia to dla ciebie mamo
Och, rozbite rodziny dzielone na pół
By nic nie czuć jarałem lufę na dwóch
Jedni idą na pole, drudzy na dwór
Ale wszyscy tak samo nosimy ból
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Smoki przylatują zawsze, kiedy płaczę
Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie
Boi, Borys znów się boi
Ciekawe, czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki
Written by: Borys Przybylski, Kamil Łanka
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...