album cover
SQUOT
90
Hip-Hop/Rap
SQUOT è stato pubblicato il 6 dicembre 2024 da Sony Music Entertainment come parte dell'album Sen, którego nigdy nie miałem
album cover
Data di uscita6 dicembre 2024
EtichettaSony Music Entertainment
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM72

Crediti

PERFORMING ARTISTS
Kubi Producent
Kubi Producent
Performer
Sapi Tha King
Sapi Tha King
Performer
rów babicze
rów babicze
Performer
charlie moncler
charlie moncler
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Jakub Salepa
Jakub Salepa
Composer
Bartosz Biernacki
Bartosz Biernacki
Composer
Karol Salepa
Karol Salepa
Lyrics
Okon
Okon
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Kubi Producent
Kubi Producent
Producer
charlie moncler
charlie moncler
Producer

Testi

Ah!
Jezu Chryste, Kubi!
I co? I co? Powiesz nam, że nie wypada?
I co? I co? Zamknij ryj, to nasza rada
I co? I co? Ma być mrok i zagłada
I co? I co? Zawieźcie nas do szpitala
Szklanka do połowy pełna, szklanka do połowy pusta
Dzisiaj w końcu się uśmiecham, a nie głosuję na Tuska
Tako rzecze Zaratustra, dobrze robią mi jej usta
Dziś złamiemy kilka praw i złamiemy kilka ustaw
Wyjebane w wasze gusta, dzwońcie na niebieską linię
Niech mnie nazwą psychopatą, niechaj nazwą mnie debilem
To G900 Rocket, kurwa, koni cała stajnia
Sam ze sobą nie wytrzymam, niech mnie lepiej zamkną w kaftan
I co? I co? Powiesz nam, że nie wypada?
I co? I co? Zamknij ryj, to nasza rada
I co? I co? Ma być mrok i zagłada
I co? I co? Zawieźcie nas do szpitala
Uhahahaha...
Jest tu w mieście taki squat — dziwki, wódka, diler, koks
Od śmierci o jeden krok, jakby poraził cię prąd
Możesz wpaść na jedną noc albo też na cały rok
To jest, dziwko, trap and roll, wszyscy teraz znają go
Jest tu w mieście taki squot — dziwki, wódka, diler, koks
Od śmierci o jeden krok, jakby poraził cię prąd
Możesz wpaść na jedną noc albo też na cały rok
To jest, dziwko, trap and roll, wszyscy teraz znają go
A ja swoje już wychlałem, ale teraz już nie mogę
Jak zdychałem pod szpitalem, wszyscy łapali się za głowę
Wy łapiecie się za głowę, bo wam melanż ryje beret
Ja mam z głową wszystko okej, ale mi poryło bebech (prra)
Ja ci nie będę powtarzał i prawił morałów, bo sam bym je kiedyś pojebał
I wiem, jak to jest, jak się ciągle zalewa, to nagle, chłopaku, się rodzi potrzeba (i co?)
To samo przeżył Bardal, to samo przeżył Tepesz, lecz (i co?)
Ci będę gadał, a rób se, kurwa, co chcesz
I co? I co? Powiesz nam, że nie wypada?
I co? I co? Zamknij ryj, to nasza rada
I co? I co? Ma być mrok i zagłada
I co? I co? Zawieźcie nas do szpitala
Jest tu w mieście taki squot — dziwki, wódka, diler, koks
Od śmierci o jeden krok, jakby poraził cię prąd
Możesz wpaść na jedną noc albo też na cały rok
To jest, dziwko, trap and roll, wszyscy teraz znają go
Written by: Bartosz Biernacki, Jakub Salepa, Karol Salepa, Okon
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...