album cover
Samolot
159
Hip-Hop/Rap
Samolot è stato pubblicato il 21 marzo 2025 da spacerange come parte dell'album IGOR
album cover
AlbumIGOR
Data di uscita21 marzo 2025
Etichettaspacerange
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM70

Crediti

PERFORMING ARTISTS
ReTo
ReTo
Performer
Lisek
Lisek
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Piotr Mielczarek
Piotr Mielczarek
Composer
Igor Bugajczyk
Igor Bugajczyk
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Lisek
Lisek
Producer

Testi

Gdy byłem mały to mogłem zobaczyć Cię, ale jedynie na zdjęciach
Ty też jedynie tak mogłeś zobaczyć mnie, nie żebyś inaczej nie chciał
Na każdą paczkę od Ciebie czekałem tak bardzo jak nigdy na święta
W domu nie było za wiele, a Ty chciałeś wiedzieć, że jednak niczego nam nie brak
W każdej z nich były Pringelsy, bo wiedziałeś jak mi smakują
Mama mi dawała po jednym, żeby wystarczyły na długo
Bo w Polsce nie było ich tak jak i Ciebie, śledziłem samolot na niebie
I chociaż wiedziałem, że jeszcze nie wracasz, to czasami miałem nadzieję
Pamiętam lotnisko i czekanie z mamą, aż miniesz barierkę
Nie liczyło się nic, bo liczyło tylko się to, że już jesteś
Przytulić Cię pierwszy raz tak, żebyś poczuł jak było Cię brak
I że będzie znowu, gdy wtedy w szpitalu tuliłem Cię po raz ostatni (Ej)
Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą
Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot
Nic na zawsze, kurwa mać, przecież tu jest jedynie słowo
Powtarzane na poważnie, wtedy inne tak nie bolą
Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą
Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot
Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem
Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję
Wąs podcinam, tak jak podcinał mój dziadek — traktuję go trochę jak spadek
Jak dziadek zakładam kajdany na szyję i zakładam drogi zegarek
Dbam o rodzinę, bo obiecałem, dlatego to robię jak dziadek
Błędów sto popełniłem jak dziadek, ale co mogę naprawię
Muszę mieć siłę, dlatego znów idę na trening jak dziadek
On chodził na Legię, kiedy jej jeszcze nie kibicowałeś
Wyjechał by chleb mieć, a nie tu siedzieć i myśleć co dalej
Dlatego co moje to wezmę, kurwa, tak jak to zrobił mój dziadek
Nie miałem wzorca w ojcu, był nim mój dziadek i był nim mój chrzestny
Jemu dziękuję na końcu, że nie dał ryby, a użyczył wędki
Nie niosę kota w worku, hajs i, kurwa, sam zarobiłem ten dzień
Mama jak poda rosół, smak na ustach, mam więcej wady od pensji
Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą
Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot
Nic na zawsze, kurwa mać, przecież tu jest jedynie słowo
Powtarzane na poważnie, wtedy inne tak nie bolą
Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą
Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot
Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem
Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję
Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem
Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję
Written by: Igor Bugajczyk, Piotr Mielczarek
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...