album cover
MARA
album cover
MARA è stato pubblicato il 24 aprile 2026 da Andrew Monster Production come parte dell'album Bestiariusz (MARA) - EP
24 aprile 2026
EtichettaAndrew Monster Production
LinguaPolacco
BPM71
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia

Video musicale

Video musicale

Testi

Za borem wiatr, pod strzechą chłód
W mojej chacie coś znało już mój próg
Matka rzekła: nie śpij, gdy księżyc zbladł
Bo Mara przyjdzie tam, gdzie pękł kobiecy świat
Jam prosta dziewka, co żyje przy zbożu
Ręce mam szorstkie od sierpa i żaren
Gdy położyłam ciało, by odpocząć choć raz
Coś siadło mi na piersi — i zdławiło mój dech
Nie mogłam krzyknąć, nie mogłam drgnąć
W kącie stał cień — i sunął bez kroku
Miała włosy jak bagno i oczy bez dna
Szepnęła tylko cicho: już jesteś moja, już czas
Mara, Mara, dusi mnie przez sen
Pije ze mnie oddech, gasi w palenisku żar
Mara, Mara, stoi przy mym śnie
A ja tylko proszę o świt, nim zabierze mnie
Mara, Mara, zimna jak mokry grób
Wchodzi przez szczeliny, zna me imię, zna mój próg
Mara, Mara, siadła mi na pierś
A każda nowa noc prowadzi mnie w jej mrok
Od tej nocy pies warczał w pusty kąt
Krowa rwała postronek, mleko skwaśniał mróz
Na szyi miałam ślady, pod paznokciem torf i muł
Choć przysięgałam ludziom, że nie wyszłam z domu już
Wieś szeptała: przeklęta, znaczy ją zły los
Stara dała bylicę, piołun, popiół i kłos
Lecz gdy zasnęłam znowu, Mara przyszła w noc
I przemówiła głosem mej zmarłej siostry wprost
Mówiła: chodź za mną, tam ucichnie ból
Tam nie ma zimy, głodu, nie ma ludzkich prób
Już chciałam za nią iść, już pękał we mnie strach
Gdy kogut rozdarł ciemność, a ona skryła twarz
Mara, Mara, dusi mnie przez sen
Pije ze mnie oddech, gasi w palenisku żar
Mara, Mara, stoi przy mym śnie
A ja tylko proszę o świt, nim zabierze mnie
Trzeciego ranka przybył obcy z dróg
Dwa miecze, zimne oczy, koń jak spięty łuk
Spojrzał na próg i belki, na posłanie, na mój dech
Rzekł: to nie febra, dziewczyno — Mara żeruje w twym śnie
Kazał zasłonić lustra, pod łóżko wsunął stal
Bylicę rzucił w ogień, na progu wyciął znak
Rzekł: gdy przyjdzie i przemówi głosem tych, co znasz
Nie patrz jej w oczy, choćby niosła dawny świat
Noc przyszła bez księżyca, tylko sadza, dym i chłód
Mara zeszła z belki jak sparciały czarny kurz
Siadła znów na piersi, już wyrywała dech
Lecz wiedźmin wszedł w ciemność ogniem, rozcinając sen
Zawyła głosem matki, siostry i dzieci
Ściany pękły od szeptów, popiół spadł mi do stóp
Srebro weszło w nią jak burza w spróchniały pień
A z Mary został tylko dym i brudny cień
Mara, Mara, już nie wrócisz tu
Wiedźmin przeciął ci drogę między jawą a mgłą
Mara, Mara, lecz pamiętam chłód
Bo kto raz spojrzy w ciebie, temu ciemnieje znów
Mara, Mara, kiedy przychodzi sen
Dalej czuję ciężar, choć nie ma cię wśród ścian
Mara, Mara, znam już twoją twarz
I przed każdą nocą ogień trzymam aż po brzask
Mara, Mara
Mara, Mara
Weszła pod skórę, w mój oddech, w mój sen
Mara, Mara
I teraz to ja jestem nią
Written by: Daniel B, Michael B. Grant
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...