album cover
Pacjent Zero
R&B/Soul
Pacjent Zero è stato pubblicato il 29 aprile 2026 da 12552157 Records DK come parte dell'album Pacjent Zero - Single
album cover
Data di uscita29 aprile 2026
Etichetta12552157 Records DK
LinguaPolacco
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM117

Crediti

PERFORMING ARTISTS
RNA
RNA
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Robert Balazy
Robert Balazy
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
RNA
RNA
Producer

Testi

jak ja tęskniłem
Słońce wbija nam w rewir, bez zbędnego pukania
Daje sygnał do startu, koniec wreszcie czekania.
Budzik? Już niepotrzebny, światło tnie przez żaluzje,
Dziś nie gonię za celem, dzisiaj gonię luz, nie iluzje
Wskakuję w letniego Bossa, wkładam na nos RayBany
Espadryle na nogi, słońcem będę pijany.
Telefon dzwoni w kieszeni, a niech sobie wibruje,
Dzisiaj odbieram tylko to, co mi słońce serwuje.
Wsiadam w kabrio by wywiać, ze swej głowy zmartwienia
Spotify odpalam, Happy puszczam Pharella
Będę śmigał po Wawce, dobry rytm ten rozsiewał
Niech ta radość, jak covida wirus szybko się rozprzestrzenia
Nie szukajcie szczepionki, to tutaj nic nie zadziała
Chcę by ta pozytywna fala, całe miasto zalała
To słoneczna mutacja ona jeńców nie bierze
Kto mnie minie na pasach część tej mocy zabierze.
Rolki suną po prostej, rower mknie przez Bulwary,
Śmiechy niosą się echem, dzisiaj pełne są bary
Widzisz tych ludzi? Każdy jakby lżejszy o tonę,
Wszystkie problemy dzisiaj gdzieś za szafę włożone.
Grille dymią nad Wisłą, pod łazienkowskim zabawa
Tam już wirus zadziałał, cała się buja Warszawa
Ale mi to za mało, nie chcę stać w jednym miejscu,
Trzeba podać to dalej, ten beat co mam dziś w sercu.
Biorę plecak i obieram kierunek gdzie horyzont się kończy,
Niech ten radosny wirus całą Polskę połączy.
I znów wsiadam do kabrio w głowie nie ma już zmartwień
Jeden cel rozdać radość, zanim słońce znów zgaśnie!
Będę śmigał po trasach, dobry rytm rozprzestrzeniał.
Niech ten luz jak zły wirus szybko świat nam odmienia.
I znów wsiadam do kabrio w głowie nie ma już zmartwień
Jeden cel rozdać radość, zanim słońce znów zgaśnie!
Będę śmigał po trasach, dobry rytm rozprzestrzeniał.
Niech ten luz jak zły wirus szybko świat nam odmienia.
Nie szukajcie szczepionki, na to nic nie zadziała.
Słońce złapie każdego, nuta ta go dopadnie.
Dopadnie cię wszędzie... (na trasie, w mieście)
Nie uciekniesz przed tym... (czujesz to?)
Pacjent zero odjeżdża, ale bit ten zostaje,
Będzie z Tobą na zawsze, proszę przekaż go dalej
Written by: Robert Balazy
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...