album cover
SERIO
1163
Hip-Hop/Rap
SERIO è stato pubblicato il 18 giugno 2026 da WM Poland/WMI come parte dell'album Kuba vs Bary
album cover
Data di uscita18 giugno 2026
EtichettaWM Poland/WMI
LinguaPolacco
Melodicità
Acousticità
Valence
Ballabilità
Energia
BPM99

Video musicale

Video musicale

Crediti

PERFORMING ARTISTS
Bary
Bary
Vocals
WHITE WIDOW
WHITE WIDOW
Vocals
Shadee
Shadee
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Paweł Olearski
Paweł Olearski
Composer
Jakub Barczyk
Jakub Barczyk
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Pazzy
Pazzy
Mastering Engineer
Shadee
Shadee
Producer
Astrogxral
Astrogxral
Recording Engineer

Testi

Rap to moje zbawienie, no i przekleństwo
Ale nie myśl nawet o tym, że ja czegoś nie doceniam
Lubię bawić się lalkami, ja to duże dziecko
Ale mam nadzieję, że się zmieni to, zanim zabierze ziemia
Stworzyć normalną rodzinę, tak marzyłem
Chyba tylko dlatego, że jej nie miałem sam
Tamtego dziecka nie ma, no bo je zabiłem
Bo świat, w którym żyjemy, to nie jest dla takich dzieci świat
Serio chciałbym uciec, czeka na mnie Jokohama
Wierzyłem, że się zmienisz, ale jesteś taka sama
Wierzyłem w to jak w bajkę, ja to Simba, Ty to Nala
Chętnie bym o tym pogadał, lecz muszę zapierdalać
Serio chciałbym zobaczyć coś znów, ale nie widzę
Serio chciałem poczuć coś znowu i nie na chwilę
Trochę smutku, to znowu coś kupiłem
Liczę papier, na moment daje siłę, Bary
Jestem mocny jak nigdy, czuję to teraz
Porównujesz się do mnie, nie jesteś lepszy ani gorszy
Chyba że chodzi o to, kiedy nawijam
To mówię z dumą, kurwo, Ci, że nie ma na mnie mocnych
Tylko ja sam mogę się zatrzymać
Nie jesteś żadnym oppem, tak jak Thorfinn nie mam wrogów
Mówię, co przyniesie ślina
Potem o tym myślę, czemu nie mam już oporu, wcale
I myślę o tym, czemu zostałem znów sam jak palec
Nie wiedziałem, że można mieć tyle bliskich, czuć się sam
Raz wstaję z wyra z dumą, a raz wstaję jak za karę
I coraz rzadziej zmienia to jakakolwiek moneta
Serio chciałbym uciec, czeka na mnie Jokohama
Wierzyłem, że się zmienisz, ale jesteś taka sama
Wierzyłem w to jak w bajkę, ja to Simba, Ty to Nala
Chętnie bym o tym pogadał, lecz muszę zapierdalać
Serio chciałbym zobaczyć coś znów, ale nie widzę
Serio chciałem poczuć coś znowu i nie na chwilę
Trochę smutku, to znowu coś kupiłem
Liczę papier, na moment daje siłę
Nie mogę dać jej miłości, ale mogę kupić, co chce
Nie wiem, czy to robię dla niej, czy żebym się poczuł dobrze
Nie wiem już, czego pragnę i nie wiem już, czego chcę
Hmm, po co ten bieg?
Muszę zapierdalać znów, to powiem jak Swoboda Ewa
Bracie, dla Ciebie zawsze znajdę czas, kiedy jest potrzeba
Mimo że dla nich, to moje serce zawsze jest z kamienia
Zimna głowa mi pomaga, wiem, jak się zachować trzeba
Nieważne, czy w dresie, czy w koszuli, zawsze elegancki
Szata nie zdobi człowieka, ja w ubiorze nagiej prawdy
Chciała spojrzeć mi w oczy, potem mnie czytać, tak jak z kartki
Nie dosięgniesz, dziwko, jestem B-I-G jak Vkie
Serio chciałbym uciec, czeka na mnie Jokohama
Wierzyłem, że się zmienisz, ale jesteś taka sama
Wierzyłem w to jak w bajkę, ja to Simba, Ty to Nala
Chętnie bym o tym pogadał, lecz muszę zapierdalać
Serio chciałbym zobaczyć coś znów, ale nie widzę
Serio chciałem poczuć coś znowu i nie na chwilę
Trochę smutku, to znowu coś kupiłem
Liczę papier, na moment daje siłę, Bary
Bary
Written by: Jakub Barczyk, Paweł Olearski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...