album cover
Matriks
508
Hip-Hop/Rap
Matriks은(는) {albumName} 앨범에 수록된 곡으로 2020년 11월 13일일에 MaxFloRec에서 발매되었습니다.ARKanoid
album cover
앨범ARKanoid
발매일2020년 11월 13일
라벨MaxFloRec
언어폴란드어
멜로디에 강한 음악
어쿠스틱 악기 중심
발랑스
춤추기 좋은 음악
에너지
BPM93

뮤직 비디오

뮤직 비디오

크레딧

실연 아티스트
Abradab
Abradab
실연자
Rahim
Rahim
실연자
Kleszcz
Kleszcz
실연자
작곡 및 작사
Wiktor Pańczyk
Wiktor Pańczyk
작곡가
Marcin Marten
Marcin Marten
가사
Sebastian Salbert
Sebastian Salbert
가사
Łukasz Stępień
Łukasz Stępień
가사

가사

Buty najki, dobry weed z Jamajki
Jest git, gdy piszą bajki, jest hit i lecą lajki
To mit, że mają bańki na koncie, wierzą w to fanki jak w prącie
Które ma nie wiadomo ile centymetrów
Mały Janek patrzy sobie w TV
Patrzy się, dziwi i myśli, że oni prawdziwi, (o!)
To era komputera, rapera, takie postacie Marvela
I wszystko do niego dociera
Super haj, wszystko git, wszystko naj
Gucci, Gucci, łał, łał, Calvin Klein
Halo, iPhone, tatuaże jak Mike Tyson
Chce na pysku, bo takie widział w teledysku
Jaaaanek, w Polsce to wszystko udawaaaane
Wypożyczane, według planu zagrane
Te fury, to złoto, te zamki, te panie
To bzdury, idioto, bajki na ekranie
A raper jak skończy, to do domu wraca
Myju, amu, nyny, jutro praca
Kłamią jego rymy, to się opłaca
Jak cię widzą, tak cię zjedzą
Masz kaca?
Wzrok, słuch, smak, dotyk, węch mam
Cudzysłów - więcej zmysłów nie pamiętam
Cudzysłów - koniec cytatu. Myśl następna
Cudzych słów nie traktuj serio w stu procentach
I nie mówię tu nawet o oponentach
Bo jakiś pętak to się zawsze przypałęta
Domysłów karuzela się nakręca
Do mych słów niepotrzebna twoja puenta
Ej, tylko wrzuć to na stronę
Byki są przybyczone, laski są wylaszczone
Więc mają to rozkminione
Brzuchy niewybrzuszone, usta są ustawione
Fejk! Rzuci im jakiś ziomek
Oni na swą obronę, że to jest obliczone na
Fejm. Gdy chcesz nosić koronę
To niestraszny koroner − mówił już 50 Cent
Mydlą im oczy (Mydlą oczy, oczy)
Oczy ich tu szczypią
O czym to, o czym (O czym to, o czym)
Wierzą w to, co widzą
Mydlą im oczy (Mydlą oczy, oczy)
Oczy ich tu szczypią
O czym to, o czym (O czym to, o czym)
Wierzą w to, co widzą
Nieraz doświadczyłem jak wjeżdża fifarafa
Wokół szał ciał na myśl o autografach. ŁAŁ!
Pewnie zajebisty jak jego trendy szafa
Postać bardziej barwna niż egipska rafa
Chód jakby ćwiczył go u choreografa
Na twarzy wypisana cała autobiografia
Oceniasz jak zjawisko, ujmuje cię i trafia
A gdy poznajesz blisko, cechuje wielka gafa!
Prawie jak gRA dla par
Boisz się obudzić rano po tour de bar
Albo zawieźć jak w BlaBlaCar
Gdy po wspólnej przejażdżce pryska czar
Wyczaisz błąd jak system VAR, wpiszesz na listę skarg
Mierzymy wszystkich według własnych miar
Umieć doceniać wnętrze to raczej dar
Jakby pójść na pchli targ i znaleźć skarb
Zwykle jak cię widzą, tak ci liżą garb
Krok po kroku, pomału
Dążymy do ideału piękna
Antyczni Grecy dostaliby zawału
Może ktoś ich pamięta
A my przyglądamy się krytycznie ciału
I pstrykamy zdjęcia
Yo, nie zrobiłyby raczej dziś szału
Trzy Gracje Rubensa
Na przestrzeni lat zmienia się kanon
Ale we łbach u nas ciągle to samo
To zagwozdka, jak temu sprostać
Żeby gostka odpowiednio postrzegano
Za pan brat jest więc z autoreklamą
Informacją, plotką, fotką, famą, by
Krok po kroku i rok po roku
Wszystko wokół wyreżyserowano
To wszystko, co widzisz, to fikcja
Wykreowany świat Matrixa
Jak w krainie czarów Alicja
Truman, Truman, Truman, Truman Show
To wszystko, co widzisz, to fikcja
Wykreowany świat Matrixa
Jak w krainie czarów Alicja
Truman, Truman, Truman, Truman Show
Written by: Marcin Marten, Sebastian Salbert, Wiktor Pańczyk, Łukasz Stępień
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...