album cover
Blef
200
Hip-Hop/Rap
Blef은(는) 앨범에 수록된 곡으로 2023년 6월 23일일에 Fu에서 발매되었습니다.Personality 2
album cover
발매일2023년 6월 23일
라벨Fu
멜로디에 강한 음악
어쿠스틱 악기 중심
발랑스
춤추기 좋은 음악
에너지
BPM130

크레딧

실연 아티스트
Fu
Fu
실연자
Kabe
Kabe
실연자
Paluch
Paluch
실연자
Hazzidy
Hazzidy
실연자
Wowo
Wowo
실연자
작곡 및 작사
Fu
Fu
가사
Kabe
Kabe
가사
Paluch
Paluch
가사
Hazzidy
Hazzidy
가사
Wowo
Wowo
작곡가
프로덕션 및 엔지니어링
Wowo
Wowo
프로듀서

가사

(Wowo Productions)
Nie pozwól, żeby dopadł ciebie sęp
Orient na blef, uważaj na przekręt
Uważaj na chama co sieje ferment
Dlatego ten dramat pachnie ścierwem
Dyskretnie czai się na twoją pensję, czaisz?
Cham zaraz nadejdzie i zrobi to szybko
Bo zrobi to prędzej i broń się człowieku
Zarzuć mu na szyję pętlę
Uważaj, stój, obudziły się demony
Ktoś pragnie w chuj twojej mamony
Brudny hajs klei się do łapy
Zgubny kraj wyzyskiwaczy
Zagubiony raj dla krętaczy
Wycisną z ciebie ostatnie hajsy
Jak wielki szum, bądź dalej kumaty
Dlatego przeważnie miałem małe straty
Ty wykop topór, pokaż swój furror
Lecisz, opór, sprzeciw tym rurom
Bo frajer, oszust zawsze się trafi
To nie chodzi o szelest, szacunkiem się płaci
Hokus pokus, przegrana kasa, zero zasad
W pojebanych czasach
Bo liczba wrogów jest miarą sukcesu
Z farmazonami nie rób interesów
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Nie muszę sprawdzać jakie masz karty
Od razu widać, że to jest blef
Wchodzę za wszystko, zabieram fanty
W pochmurnej nocy, cisnę all black
Nie siedzisz nawet przy moim stole
Ale chcesz wygrywać grę
Czasy, gdzie chciwość przejęła kontrolę
Są dużo starsze niż jebany cash
I znowu szukają se we mnie sponsora
Znowu za damkę oczekują pora
Weź sobie lepiej polataj na forach
Nie wiem, że biznes i o pierwszych krokach
Mam wyjebane, nie jestem po szkołach
Gdzie uczą jak dobrze mam inwestować
Wykułem wszystko na własnych wtopach
Tanią bajerkę już widzę po oczach
Dobrze znam ten moment, gdy patrzę w twe oczy
I widzę jak gdzieś tam ucieka ci wzrok (co)
Lub jakby przeszywa, lecz pustym spojrzeniem
Czytam z niego ściemę, farmazon, zło
Od zawsze anty, na każdy fałszywy, jebany krok
Wspólnej adoracji, niektóre ściemy to niegroźne bajki
Niektóre kurwa, mają cię zmiażdżyć
Chuj wbity w lęk, rozbijaj blef
I wyrwij tu z gardeł co twoje (tak jest)
Jak prawda to racja też po mojej stronie
I wkurwia mnie wszystko co chore
Skrobią se korę, pojeby sami
Dragi, Instagramik, świat skurwiały cały
Wspólne suszenie licówek do zdjęć
Blef za plecami, auto-nienawiść
Szatan odpalił lont, masy łykają wszystko, nie myślą
Brzydkie kaczątko ze wsi na mieście, na miękko zarabia se pizdą (ha)
Taka rzeczywistość, taka ekskluzywność, jak kurestwo wejdzie ci w krew
Tu ciężko na zmianę i do podważenia jest nawet czystości chlew, tak
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Stawiam te fundamenty do imperium
Głowa na karku, a oczy na cel mój
Wieczorem studio, nie siedzę na loży
Cały czas myślę jak pieniądz pomnożyć
Dużo zarobić, coś zainwestować i coś odłożyć (i coś odłożyć)
Dużo zarobić, coś zainwestować i coś odłożyć (i coś odłożyć)
To GCBW dawaj (dawaj)
Popijam gin i raczę się blantem
Wali jak Carlos Tevez (prr)
Biorę tą piłkę, lecę na bramkę i kogo ty jesteś pewien (pow, pow)
Kto tutaj kłamie, kto mówi prawdę
Co to za zgromadzenie? (Aa)
Robię zawijkę, gdy jebie fałszem bye, bye (grra)
Zrozumieją kiedy przyjdzie czas (czas)
Wyciągną rękę, gdy przyjdzie hajs (hajs)
Wtedy mordo już nie będzie nas (nas)
Póki co żyję jak dotychczas
Choć późna pora, nie mogę spać
Bo lecę w maskach jak Banderas
I ci co muszą tu rano wstać
A ty którą drogę wybierasz? (Wybierasz, wybierasz, wybierasz)
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Uważaj ziom, tam się czai blef (blef, blef, blef)
Dopadnij go, wykorzystaj gniew (gniew, gniew, gniew)
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Gdzie zasad brak ważny jest odpowiedni imperatyw
Written by: Fu, Hazzidy, Kabe, Paluch, Wowo
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...