album cover
Flauta
970
힙합/랩
Flauta은(는) 앨범에 수록된 곡으로 2023년 7월 14일일에 Fonos에서 발매되었습니다.11:11
album cover
앨범11:11
발매일2023년 7월 14일
라벨Fonos
멜로디에 강한 음악
어쿠스틱 악기 중심
발랑스
춤추기 좋은 음악
에너지
BPM166

크레딧

실연 아티스트
Fonos
Fonos
실연자
Gibbs
Gibbs
실연자
DOPEhouse
DOPEhouse
실연자
작곡 및 작사
Mateusz Przybylski
Mateusz Przybylski
작곡가
Łukasz Sak
Łukasz Sak
가사
Filip Maciejowski
Filip Maciejowski
가사
프로덕션 및 엔지니어링
Gibbs
Gibbs
프로듀서

가사

Wybudził mnie sen, z dala od gwiazd, nie jestem jak Kepler
Ze mną mój cień, bo cała reszta idzie innym tempem
Crème de la crème, zawsze jest coś, się smakiem obejdę
Zawalczę wręcz, stwierdzam dziś wręcz - gotowy jestem
Znów szukam kolejnych miejsc, których dukat nie zalał serc
Tam gdzie luka, by szanować ducha, wiedzieć komu ufać, odnaleźć sens
Jakim torem, powiedz mi, biec? Którym omen będzie jak blef?
A ten moment, gdy opadną dłonie nie będzie jak koniec, gdy życie nie fair
Ta głusza powraca tak często jak mantra, jak nadmiar mych nerwów
Niech dusza jak tusza podnosi mnie, gdy gula łapie od świtu do zmierzchu
Od centymetrów do metrów, co w zasięgu ręki się uwalnia jak perfum
Jak przed siebie rusza, nic nie widać w fusach, nic w żagle nie dmucha
Nic ludzi nie rusza, więc czekam aż odnajdę trop, nim zawali się strop
Nie wypali broń, znaleźć w oczach coś, czego inni nie widzą
Odpowiedni kąt, by się nie zapalił lont w odpowiedzi mrok, znowu nadaje tu ton
Opowieści stąd, raczej zakrapiane łzą, oponenci STOP, byle nie byli o krok
Niech nie myli mnie już wzrok, niech nie widzi mnie już zło
Czekam tylko na jeden podmuch, dryfujemy zbyt długo już
Żegnam wszystko, tak wiele osób chce mi pomóc trzymając nóż
Dlatego liczę ciągle na falę, może sięgać nawet do chmur
Niech przykryje całe to miasto, kłamstwa, syf, pogardę i brud
Kłamstwa, syf, pogardę i brud (brud, brud)
Flauta niesie nowy początek albo kończy coś tak jak nów
Zawsze znajdzie się nowy wróg (wróg, wróg)
Bo krzyk pomocy lub nadziei słychać nawet z dalekich wód
To jawa czy sen mi się zdaje?
Nic nie dzieje się dalej, a serce się kraje
Buzuje krew w cichym szale
I truje mnie blef jak ostatnie rozdanie
Obmywa deszcz mnie, puchnie powietrze
Chcę na powierzchnię, wydostać się wreszcie
Zawieje wiatr, z nim wróci co wcześniej zniknęło, a było najlepsze
Nic nie czuję często, mógłbym przysiąc
W sercu noszę zimę w środku lata
Cicho milczę, głośno krzycząc
Przed burzą spokój, jak na morzu flauta
Niech mówią, co chcą, i co chcą niech napiszą
Ich opinia już dawno mi lata
W sekundę życia przeleci Ci kliszą
Nie spłacisz tego tu w ratach
Nocami nie śpię, łapie mnie bezdech
Nie wiem, co będzie jak Ty
Już znam to miejsce, chcę poczuć bezkres
I otrzeć Twe słone łzy
Proszę, weź mnie za rękę
Chwile te tylko są momentem
Szczęście czeka już za zakrętem z palącym skrętem
By odmienić los i pozbyć się blizn
Czekam tylko na jeden podmuch, dryfujemy zbyt długo już
Żegnam wszystko, tak wiele osób chce mi pomóc trzymając nóż
Dlatego liczę ciągle na falę, może sięgać nawet do chmur
Niech przykryje całe to miasto, kłamstwa, syf, pogardę i brud
Kłamstwa, syf, pogardę i brud (brud, brud)
Flauta niesie nowy początek albo kończy coś tak jak nów
Zawsze znajdzie się nowy wróg (wróg, wróg)
Bo krzyk pomocy lub nadziei słychać nawet z dalekich wód (wód, wód)
Written by: Filip Maciejowski, Mateusz Przybylski, Łukasz Sak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...