멜로디에 강한 음악
잘 정의된 음악 패턴에 따른 명확하고 기억에 남는 멜로디를 갖춘 곡입니다. 이 척도가 높은 곡은 일반적으로 연주나 보컬 라인이 명확하고 기억에 남는 것이 특징입니다.
어쿠스틱 악기 중심
곡이 전자 음악이나 디지털 합성 음악이 아닌 어쿠스틱 악기(예: 피아노, 기타, 바이올린, 드럼, 색소폰)를 얼마나 많이 사용하는지를 나타내는 척도입니다.
발랑스
곡의 화성과 리듬 요소를 통해 전달되는 음악적 긍정성 또는 감정적 톤입니다. 높은 쾌감은 행복, 흥분, 희열의 감정에 해당하며, 낮은 쾌감은 슬픔, 분노, 우울과 연관됩니다.
춤추기 좋은 음악
템포의 안정성, 리듬 패턴, 비트 강조 등 여러 요인의 조합을 통해 곡이 춤추기에 얼마나 적합한지 정하는 척도입니다. '춤추기 좋은' 곡의 특징은 일정한 템포, 반복적인 음악 구조, 강한 다운비트입니다.
에너지
트랙의 강렬함은 템포, 역동성, 음악적 밀도에 영향을 받을 수 있습니다. 에너지가 높은 곡은 강렬한 리듬과 풍부한 악기 편곡으로 구성되는 반면, 에너지가 낮은 곡은 음악적으로 간결하고 느린 템포가 특징일 수 있습니다.
BPM100
크레딧
실연 아티스트
Mata
실연자
작곡 및 작사
Mata
작곡가
Michał Matczak
가사
Mikołaj Vargas
가사
Suwal
가사
Szymon Frackowiak
가사
프로덕션 및 엔지니어링
Mata
프로듀서
Pedro
프로듀서
Francis
프로듀서
Suwal
프로듀서
가사
Wstałem jak co dzień rano, no i kurwa znów to samo
Pół Polski chce mnie pobić, pół Polski bije brawo
Płacze co drugi rodzic, bo trudno się pogodzić
Z tym, że patoraper nie chce zostać super nianią
Psy szczekają, ale robią to w kagańcu
A moja karawana jedzie dalej jak przez drive thru
Ja i przyjaciele, dzielimy to na czterech
Jestem multimilionerem, bo piliśmy za to w parku
Znowu nowe wersy pisze kolejny ghosthater
że Mata jest kretynem i jest tylko tu na chwilę
Nawijam to do majka, wy piszecie jeszcze więcej
Jеsteście tylko paliwem w moim pеrpetuum debile
Tak jak laik na wigilię, będę puszczał to co roku
Bo czuję spokój tylko kiedy jestem solą w oku
I coś pierdolą wokół mi
A ja słyszę tylko dźwięki hip-hopu na dziesiątym piętrze w bloku
Widzą we mnie Eminema i chcą żebym był Magikiem
Słyszą głos pokolenia i czekają na manifest
Piszą coś w DM'ach, a ja ciągle mam to w cipie
No bo wczoraj jadłem frytki z keczupem
Jutro zjem frytkę z Travisem, ej
Piszę to na Teneryfie
Marzenia z biblioteki, to teraz plany na weekend
Ludzie skaczą do rzeki, żeby wypić z nami łychę
A my dalej tacy sami, gramy najarani w FIFĘ
22 zaraz będę miał w metryce
Mam na imię Michał i bardzo kocham muzykę
Jeśli umrę dzisiaj, to spełniłem obietnicę
Bo nie ma w Polsce skurwiela
Co nie słyszał czterech liter, pora podbić świat
Pora podbić świat, pora podbić świat (pora)
Wiesz kiedy zrozumiałem to, że ludzie to zwierzęta?
Kiedy zwyzywał w sieci mnie mój były terapeuta
Nie bójcie się leczyć, bo nie każdy z nich to menda
Ale jebać -kiego, jak każdego konfidenta
Dopiero się rozkręcam i właśnie to was nakręca
Zjebani boomerzy wychowani na przekrętach
Coś mi węszą po kieszeni i szukają gdzieś Rolexa
Kiedyś nachlany na ziemi, dziś dwa asy tam gdzie rękaw
Mogłem być w AA
A jestem w Gdańsku i patrzę na zatokę jak mój laryngolog Artur
Nie miałem znajomości i dobrze wiesz jakie IQ
A pozamiatałem scenę, bo się nie pierdolę w tańcu
Chyba, że tańczę flamenco i ktoś opierdala pento mi
Chyba, że macarenę, bo mi pękło dziś (mmm)
Eee, macarena
Żyjemy, kurwa, w lesie, a więc trochę se pokrzyczę
Zanim całkowicie zmienię stan skupienia w ciszę
Jak nie wiem co robić, no to siadam, no i, um
Zmieniam stan skupienia w taki, że mógłbym być, kurwa, mnichem
Przede mną nie gadali o tym z Taco, tylko z Quebo
Nie gadali ze Skeptą, nie gadali ze Sferą
Mam billboard na Manhattan, a Polacy wciąż nie wierzą
Że głośno o Polakach w rapie może być za miedzą
Zrobię to co potrafię
Czasem 16 godzin dziennie siedzę w studiu, no a czasem na kanapię
Ale wstaję po południu i nie tyram na etacie, dlatego szanuję pracę
Ty wylewasz matcha latte, głupia pizdo
Jak to wbiłem w kwestii dziury ozonowej
Skoro prosiłem prezesa, żeby zrobili schabowe
Jakbym tego nie wziął, to i tak by to wziął Sobel, a zabito tyle krów
Ile w Chinach ginie w dobę, i tak w chuj
Ale mogę chociaż napisać na grobie
Zrobiłem coś jako pierwszy biały człowiek
Zrobiłem coś, a ty drapiesz się po głowie
Słuchają tego w Ohio i słuchają w Legionowie
Słuchają tego w radiu, bajo jajo pierdolone
Mam chuja jak jakiś bambus, no bo trochę rośnie co dzień
Ty mi koło niego latasz tak jak panda z dużym głodem
Nie Fiat Panda, tylko rower
Nowy sandał na mej stopie
Tylko Pan da mi odpowiedź na
Na pytania, które w głowie (na pytania, które w głowie mam)
Widzą we mnie Eminema i chcą żebym był Magikiem
Słyszą głos pokolenia i czekają na manifest
Piszą coś w DM'ach, a ja ciągle mam to w cipie
No bo wczoraj jadłem frytki z keczupem
Jutro zjem frytkę z Travisem, ej
Piszę to na Teneryfie
Marzenia z biblioteki, to teraz plany na weekend
Ludzie skaczą do rzeki, żeby wypić z nami łychę
A my dalej tacy sami, gramy najarani w FIFĘ
Dwadzieścia dwa - zaraz będę miał w metryce
Mam na imię Michał i bardzo kocham muzykę
Jeśli umrę dzisiaj, to spełniłem obietnicę
Bo nie ma w Polsce skurwiela
Co nie słyszał czterech liter, pora podbić świat
Pora podbić świat, pora podbić świat (pora podbić świat)
Pora podbić świat, pora podbić świat, pora podbić świat
(Pora podbić, pora...)
Written by: Michał Matczak, Mikołaj Vargas, Piotr Suwalski, Szymon Frackowiak

