album cover
INVERSJA
Hip-Hop/Rap
INVERSJA은(는) {albumName} 앨범에 수록된 곡으로 2025년 7월 4일일에 VeeT에서 발매되었습니다.INVERSJA
album cover
앨범INVERSJA
발매일2025년 7월 4일
라벨VeeT
언어폴란드어
멜로디에 강한 음악
어쿠스틱 악기 중심
발랑스
춤추기 좋은 음악
에너지
BPM78

크레딧

실연 아티스트
veet
veet
실연자
Neel
Neel
실연자
STARCIU
STARCIU
실연자
작곡 및 작사
Edwin Witczuk
Edwin Witczuk
작사가 겸 작곡가
Kornel Joński
Kornel Joński
작사가 겸 작곡가
Kacper Staręga
Kacper Staręga
작사가 겸 작곡가

가사

Dzień w dzień praca muza i alkohol
Jadę na południe no bo zajmujemy moko
Los nie sypie groszem a ja w restauracji zjadam łosoś
Trzecia w nocy drin siódma rano jestem loco
Suka robi ride me
Jak nie wiem po co
To jakiś pojebany film
W którym czuję jak robot
OF zbieramy lajki
Na nowe majtki
Ciekawe jak się później patrzą w oczy własnej matki
Znowu się zasiedziałem
Mało czasu na zabawę
Pizgam se kolejny numer
Jak podróżuje tramwajem
Potem wsiadam w furę zioma
Skanujemy wisłostrade
Chyba trzeba zatankować
Więc zawracamy na chate
Wracam SDL
A tam picie WWA palenie
Leżę chujem cały dzień
Nie dotyka regres
Pracowałem w chuj
Praca wrze
Za swoim biegnę
Zalogować się do życia
Jebać league of legends
(wracam na moko
Pod nocą
Miasto nie wita mnie dłonią
Szybkie ruchy
Nie wolno
Dziwne typy za mną chodzą
Odbiłem się od dna
Osiem pięter mam pod sobą)
(opsesja cię rozumie)
Wracam na moko
Pod nocą
Miasto nie wita mnie dłonią
Szybkie ruchy
Nie wolno
Dziwne typy za mną chodzą
Odbiłem się od dna
Osiem pięter mam pod sobą
A przede mną tylko mgła
Świat przybiera szary kolor
Bo to inversja
Ściska mnie wszystko jak jebany sześcian
Wychodzę na WWA kiedy wszystko się rozpędza
By nie wpaść na człowieka liczę kroki jak na dancefloor
Mimo że braki snu chodzę spać kiedy się ściemnia
Słowa tracą znaczenie gdy brak im kontrastu
Problemy tylko rosną gdy kładziesz je na spód
Suko nie wiesz co przeżyłem nie ma na to plastrów
To wszystko mnie przytłacza znów zakładam kaptur
A ja nie muszę
Tu gdzie szmaty ubrane są w szmaty droższe niż ich dusze
Możesz pokazać światu
Na kim posadzisz dupę
No a swój życiowy cel pokaż mi na paragonie
Jesteście już za głośno pora na milczenie owiec
Taki mamy klimat dowiozę to na sam koniec
Wokół tylko chaos i brak zasad
Wokół tylko chaos i brak zasad
(witamy w sodomie)
Wracam na moko
Pod nocą
Miasto nie wita mnie dłonią
Szybkie ruchy
Nie wolno
Dziwne typy za mną chodzą
Odbiłem się od dna
Osiem pięter mam pod sobą
A przede mną tylko mgła
Świat przybiera szary kolor
Wracam na moko
Pod nocą
Miasto nie wita mnie dłonią
Szybkie ruchy
Nie wolno
Dziwne typy za mną chodzą
Odbiłem się od dna
Osiem pięter mam pod sobą
A przede mną tylko mgła
Świat przybiera szary kolor
Written by: Edwin Witczuk, Kacper Staręga, Kornel Joński
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...