album cover
Business Class
3270
Hip-Hop/Rap
Utwór Business Class został wydany 30 września 2022 przez Pezet jako część albumu Muzyka Komercyjna
album cover
Data wydania30 września 2022
WytwórniaPezet
JęzykEnglish
Melodyjność
Akustyczność
Valence
Taneczność
Energia
BPM71

Tekst Utworu

Weeey, yea-yey
Wo-wo-wo-wow (o mój boże, ale dojebałeś beat)
Ohh Pezet (i bruno)
Jedziesz!
W jebanej grze, trzymamy fason (ciągle), to klasa biznes (ta)
Walczę o swoje ciągle jak Gamrot (aah), to nie jest fitness
Mamy tu wszystko, lecę jak mason, jak własne linie lotnicze (oh)
Skakałem z dachu w szkole latania (yeah), już jako pisklę
Paluch to tamto, zamknij pysk, nigdy nie będziesz w tej lidze
Działanie zamień w czysty zysk, a gruby hajs lubi ciszę
Każdy z nas ma szósty zmysł, dla prawnuków mam na flex
Dla prawników gruby cash, byś z pleksy nie ścierał łez (yeah)
Nowe trampki to codzienność, jak spalanie plus 20
Ty coś gadasz mi o metkach, jak zarobiony wieśniak
"Przyszłem, poszłem", lecz nie weszłeś, weź ogarnij język
Biznes klasa, ludzie z pasją, a nie kurwy dla pieniędzy (oh)
(Dla pieniędzy)
(Z pasją)
(O-o-oh)
Ty najpierw się naucz "proszę", "dziękuję" i "poproszę", "przepraszam"
Ten rap to jest tasak, to jest klasa jak S Klasa, G Klasa
Strzelam z kałasza jak Franz, w imię zasad
Ten rap to biznes klasa jak w Air France, lub Emiratach
Ty najpierw się naucz "proszę", "dziękuję" i "poproszę", "przepraszam"
Ten rap to jest tasak, to jest klasa jak S Klasa, G Klasa
Strzelam z kałasza jak Franz, w imię zasad
Ten rap to biznes klasa jak w Air France, lub Emiratach
Ten rap to, jakby z eskortą wiozły nas czarne SUV-y (heh, huh)
My na czarno jak cane corso (huh), ty na czarno jak tanie kurwy (huh)
Nigdy nic za darmo nie robisz ni chuja, jak stare korpo
A gdy ja nawijam, to buja, choć na scenie tłoczno jak w Tokio Shibuya
Szuja, szuja coś trolluje, komentuje tu to jak sport Roman Kołtoń
My dzielimy ten tort co roku i spływa nam to a conto na konto
Wysoko szybuję jak Concorde, mamy klasę, jest biznes
Nie jak ci, co nie mają klasy, mają kasę, jest wykres
A ja nawet, gdybym wszedł w stare buty i szedł tu pieszo z Kalkuty
Nie brak takim jak my kindersztuby, chociaż często zarzuty
Kopię to jak espresso doppio, więc się wzniosę wysoko
A Ciebie jeszcze wezmą na buty, bo tu latasz z nosem Pinokio
Ty najpierw się naucz "proszę", "dziękuję" i "poproszę", "przepraszam"
Ten rap to jest tasak, to jest klasa jak S Klasa, G Klasa
Strzelam z kałasza jak Franz, w imię zasad
Ten rap to biznes klasa jak w Air France, lub Emiratach
Ty-ty-ty najpierw się naucz "proszę", "dziękuję" i "poproszę", "przepraszam"
Ten rap to jest tasak, to jest klasa jak S Klasa, G Klasa
Strzelam z kałasza jak Franz, w imię zasad
Ten rap to biznes klasa jak w Air France, lub Emiratach
Mó-mó-mógłbym nic nie robić, tylko czekać se na przelew
Nie mówię ał, jak boli, mówię Au jak Mendelejew
(Auuu, au, au) dopiero byłem na terapii
Stać mnie na wiele więcej niż jebane Maserati (skrt, skrt, skrt)
Gdybym nie miał farta, no i dalej stał na winklu
I tak znałbym Kierkegaarda i podstawy savoir vivre, oh
To jest biznes klasa, synu
Unoszę się nad nimi i to jeszcze w jakim stylu (o-o-oh)
W mojej furze jest nawet grzany podłokietnik
W Twojej furze to jest niezły mordo, śmietnik (eeej)
Wprost na autostradę, z ciężką nogą
Nie to, czym jadę, tylko wiesz co? Dokąd!
Written by: Jan Kapliński, Kamil Zalewski, Szymon Świątczak, Łukasz Paluszak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...