album cover
Duety
album cover
Utwór Duety został wydany 18 lipca 2005 przez WEA International Affiliate jako część albumu Duety - Single
18 lipca 2005
WytwórniaWEA International Affiliate
JęzykPolski
BPM151
Melodyjność
Akustyczność
Valence
Taneczność
Energia

Teledysk

Teledysk

Tekst Utworu

Gdy nic nie przychodzi do głowy,
a człek samotny w środku dnia,
na pomysł PR wpada, choć nie nowy,
by zapchać dziurę, co bez dna.
Jakiś kawałek, fragment tekstu,
coś z pustej głowy wydobyć chce...
I wreszcie wpada na pomysł niekiepski:
w duecik złączy gwiazdy dwie!
Maleńczuk, Kayah, to będą jaja,
Anita Porter oraz John Lipnicki,
Romuald Kozidrak może Kazik Staszczyk,
Ireneusz Flinta i Seweryn Sośnicki.
Weź Reni Kukiz i Wiolettę Rojek
dodaj Korę Santor, Natalię Rodzynek,
Marylę Krawczyk, polej na to Soyę,
upchaj do formy (upchaj do formy)
upchaj do formy (upchaj do formy)
upchaj do formy... i wrzuć na rynek!
Wypłucz jaja dobrze i włóż do makutry,
kręć prawo, lewo i recytuj sutry,
bij pianę porządnie, aże w formie stanie,
nie oblizuj pałki, bo zepsujesz danie...
Nie przestawaj kręcić,
w przerwach ciągnij faję,
bo gdy ciągniesz faję, to efekty daje.
Kręć, kręć w makutrze, aż się jajo utrze,
dobrze ukręcone lepiej się sprzedaje.
Który to zagrał?
Wróćmy do kuchni. Czas lody ukręcić,
Zgrabny mieszaniec zatańczy swój taniec,
robota czeka, a tu chuć go nęci,
pichci PR, pichci, trudne ma zadanie.
Nasmaruj masełkiem
ścianki swej brytfanki,
dołóż rodzynka,
tych nigdy za wiele,
zaczyń polewę i przygotuj kakao;
żeby się udało, pomódl się w kościele.
Maleńczuk, Kayah, to będą jaja,
Anita Porter oraz John Lipnicki,
Romuald Kozidrak może Kazik Staszczyk,
Ireneusz Flinta i Seweryn Sośnicki.
Weź Reni Kukiz i Wiolettę Rojek
dodaj Korę Santor, Natalię Rodzynek,
Marylę Krawczyk, polej na to Soyę,
upchaj do formy (upchaj do formy)
upchaj do formy (upchaj do formy)
upchaj do formy (upchaj do formy)
i wrzuć na rynek!
i wrzuć na rynek.
Written by: Andrzej Pudel Bieniasz, Franz Dreadhunter, Maciej Maleńczuk
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...