album cover
RIP
4
Hip-Hop/Rap
RIP foi lançado em 22 de abril de 2022 por Step Records como parte do álbum 2:20
album cover
Álbum2:20
Data de lançamento22 de abril de 2022
SeloStep Records
Melodicidade
Acusticidade
Valence
Dançabilidade
Energia
BPM68

Vídeo da música

Vídeo da música

Créditos

INTERPRETAÇÃO
Karol Krupiak
Karol Krupiak
Interpretação
Leśny
Leśny
Interpretação
PRODUÇÃO E ENGENHARIA
Leśny
Leśny
Produção

Letra

Wokaliza, czy ulica ją zabrała?
"Love" na żebrach, rest in peace to dla Gustawa
Dla mnie Tychy, rra, ale kusi ją Warszawa
Złoty taras i tarasy, i pół grama, i zabawa
Tamte małe dzieci właśnie skończyły liceum
A dopiero co tworzyłem własny świat bez reguł
Pierwszy raz paliło wargi w tyle 69's
A niektórzy z nas przeżyli swoje 69's
Umyłem ręce jak Piłat, kiedy płakali w kabinach
A potem do mnie się spina i chce być gwiazdą jak Tina
Kiedy słuchała Justina, ja kreowałem swój klimat
Który powoli zabija, podaj mi rękę, to finał
Eh, raz, dwa, czy mnie jeszcze słyszysz?
Dzisiaj butelki Kubusia to butelki łychy
Raz, dwa, zostaniemy z niczym?
Wtedy za dużo pokory, dziś za dużo pychy
Wyszła wcześniej
Od trzymania twego serca to mam krew na ręce
Stare miejsce
Wracam ciągle, gdy umieram, ale, kurwa, nie chcę
Wokaliza (kto?), czy ulica ją zabrała?
"Love" na żebrach, rest in peace to dla Gustawa
Dla mnie Tychy, rra, ale kusi ją Warszawa
Złoty taras i tarasy, i pół grama, i zabawa
Wokaliza (kto?), czy ulica ją zabrała?
"Love" na żebrach, rest in peace to dla Gustawa
Dla mnie Tychy, rra, ale kusi ją Warszawa
Złoty taras i tarasy, i pół grama, i zabawa
Ona sesje i studia, a ja sesje i studio
Chciała inaczej no trudno, tak wyszło skarbie, no trudno
Gdy wchodzę do społeczeństwa, to aż mnie skręca, skręca
Inside to nie moja bajka, ale skręcaj, skręcaj
Dlaczego byłem tak ślepy? Może wypiłem metanol
A co dostanę, co zrobię, będzie o wiele za mało
Wspomnienia takie, jak gym beast, dzisiaj już na to za późno
Bo jestem dalej, niż miałem być kiedykolwiek, no trudno
Mieli rozbite rodziny, zmywanie brudu i winy
Lubili tabsy i leany, oczy koloru maliny
Zostawiam to wszystko w tyle, by biec do Ciebie i szeptać
Oglądać Ciebie w sukienkach i dresach, za dużych swetrach, ha
Robię uśmiech jak Venom, a nie lubię SF (zmarnowałem te dni)
Utraconą nadzieją daję iksy na drzwi (niech Bóg wybaczy mi)
Wokaliza (kto?), czy ulica ją zabrała?
"Love" na żebrach, rest in peace to dla Gustawa
Dla mnie Tychy, rra, ale kusi ją Warszawa
Złoty taras i tarasy, i pół grama, i zabawa
Wokaliza (kto?), czy ulica ją zabrała?
"Love" na żebrach, rest in peace to dla Gustawa
Dla mnie Tychy, rra, ale kusi ją Warszawa
Złoty taras i tarasy, i pół grama, i zabawa
Written by: Karol Krupiak, Leśny
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...