album cover
Mandala
15
Reggae
Mandala was released on November 18, 2016 by Karrot Kommando as a part of the album V
album cover
AlbumV
Release DateNovember 18, 2016
LabelKarrot Kommando
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM100

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Vavamuffin
Vavamuffin
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Krzysztof Fląt
Krzysztof Fląt
Songwriter
Pawel Soltys
Pawel Soltys
Songwriter
Jakub Kinsner
Jakub Kinsner
Songwriter
Patryk Kraśniewski
Patryk Kraśniewski
Songwriter
Rafał Kazanowski
Rafał Kazanowski
Songwriter
Dawid Kaluski
Dawid Kaluski
Songwriter
Emil Wojtczak
Emil Wojtczak
Songwriter

Lyrics

Upadam, jak Adam
Się zakładam
No to to
Znowu karty znaczone
Sobą wykładam
Bez histerii
Brewerii
Za wielkich misterii
Z miasta, nie prerii
Uderzam w dźwięki prawem własnej serii
Ja uderzam w dźwięki prawem serii
I ciągle jestem tu
I od granie bendu
Ty masz uszy
Ja mam usta i myśl
To łączy się dziś
I ciągle w zanadrzu
Mam to na co popatrzę
Rozłożone na riddimy i rymy
Kosmate mantry o smaku chininy
Nikogo nie leczę już
Nie jestem lekarzem ciał ani dusz
Kruszę te zdania
Się sypią jak susz
Zakręcam je w bibułę
I wypuszczam na zatracenie
Jak kurz
I wypuszczam je na zatracenie
Jak kurz
Układam ten sound, który się tu wala
Muzyka, to życia mojego mandala
Podejdź tu do mnie, nie patrz na to z dala
Dodaj tu swój kolor, nim mandalę zabierze fala, ala
Uśmiech twój to kolor piękny, jak słońce
Oczy, to ocean od promieni gorących
Chcę być twoim ogniem, codziennie mnie zapalaj
Bo wiesz, ty i ja to kolejna mandala
Układajmy ją długo na tyle
By wzorem jej cieszyć się dłużej niż chwilę
I nie zamiatajmy pod pretekstem byle
Póki życie nie powie, to by było na tyle
To co oddasz drugiemu na pewno do ciebie wróci
I nie ma na to wzoru, by było inaczej
Każda mandala swoim kołem się toczy
Każdy obrót dodaje nam nowych znaczeń
Ja jestem tu, typek stereo
Ja robię zamieszanie, kiedy ty robisz choreo
Siadam na rytm jak, na byka, na rodeo
Sam robię byki życiowe, co z tego?
Ego, pogłaskać, a czasem z kapcia
Kong na odmulę, ten to ma wzrastać
Hasztag to krzyżyk, więc chcesz dać drogę
Robię to co lubię, bo robię to co mogę
Droga faluje, a świat to fala
Ja nie faluję głosem, skrętem się odpalam
Dla jednego krzyż, dla drugiego mandala
Szukam do muzyki, bo już nie szukam grala
Echo się niesie, jakby grała hala (Hala, hala, hala, hala)
Hala Banacha, albo Hala Mirowska
Odbija się śmiech i odbija się troska
Czasem gleba na pytaniach, a czasem na wnioskach
Jestem zbudowany na wątpliwościach
Muzyka, to lustro, więc łap te odbicia
Tego co mam w środku i szarego życia
Litery to kolory, ja układam je w słowa
Co dzień od nowa, nowa powstaje mowa
Nie zasnę do pełni, a nim nastanie nów
Poskładam znów sto na wagę złota słów
Wyrazy co wrota otwierają do serca znów
Wysyłamy hurtem do waszych głów
Dodajemy basu, kolor i verbla groove
Łap to, bo to pora na łów
Litery, wyrazy, zdania
Zwrotki, refreny, słuchania, doznania
Remedium znane od świata zarania
Na smutek, na ból i na serca złamania
Wyrazy, co wrota otwierają do serca znów
Wysyłamy hurtem do waszych głów
Dodajemy basu, kolor i verbla groove
Łap to, bo to pora na łów
Written by: Dawid Kaluski, Emil Wojtczak, Jakub Kinsner, Krzysztof Fląt, Patryk Kraśniewski, Pawel Soltys, Rafał Kazanowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...