album cover
Fenix
21
Hip-Hop/Rap
Fenix was released on April 28, 2017 by District Area as a part of the album Fenix
album cover
AlbumFenix
Release DateApril 28, 2017
LabelDistrict Area
LanguageEnglish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM86

Credits

PERFORMING ARTISTS
Jongmen
Jongmen
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Jurek Michał
Jurek Michał
Composer
Krystian Brzeziński
Krystian Brzeziński
Songwriter

Lyrics

Znów odradzam się jak Fenix
Czyste mam myśli
Wraca stary, dobry Jongmen i skurwysyńskie flow
Jongmen nie jongman, shotgun, pow, pow, pow
Ostatni rok dał mi popalić, Robert De Niro
Chłopak z ferajny wraca tu z potrojoną siłą
Nie było miło, ale było, minęło, dalej życie toczy się
Dramat, balet – tak na zmianę
A beat z wokalem płyń, napędzam ten sam młyn
Złą sławą owiany, jak kartel z Medellín
I lecę dodać wiary, by dać Ci siłę stary
Ja robię to od lat, wstaję z popiołu chwały
Jak rolling stały, jak koń trojański cwany
Ty jesteś jak konik bujany - zaledwie mały
Mają wybujałe ego, zapytasz, "Dlaczego, ziom?"
Nie widzą tego, kochają siebie jak mało kto
Jak z poziomu swego ego, skoczą na poziom IQ
Niech skaczą na główkę, śmierć masz tu jak w banku
Leć na złamanie karku, choć to niewiele zmieni
Ja wstaję jak Fenix z cieni, zgliszczy, z podziemi
Jak Fenix wstaje, by wyzwolić moc
By obrócić złość, by zostawić coś tu
Jak Fenix, w końcu mówię sobie, "Dość"
By oddalić zło, by zrozumiał ktoś tu
Jak Fenix wstaje, by wyzwolić moc
By obrócić złość, by zostawić coś tu
Jak Fenix, w końcu mówię sobie, "Dość"
By oddalić zło, by zrozumiał ktoś tu
Czas by w porę się obudzić, by mydlany świat prysł
Widzę wkoło martwych ludzi jakbym miał szósty zmysł
I nie potrzebuję nic, by ocenić kto jest kto
Zobacz kto z Tobą jest, kiedy widzisz tylko dno
Mi już nie zależy na tych, którym nie zależy na mnie
To jest prosta definicja mej selekcji naturalnej
Człowieczeństwo marne, gdy wypełnia je chciwość
Uczciwie możesz liczyć na czyjąś nieuczciwość
Niewolnicy życia w czasach pokojowej wojny
Tylko w swoich marzeniach jesteś naprawdę wolny
Bądź spokojny, patrz na horyzont, na zenit
Popiół zostanie po Tobie, żebyś mógł wstać jak Fenix
I grać, coś zmienić, spełnić się nie w ukryciu
Chciałbym, żebyś znalazł to, czego szukasz w swoim życiu
Każdy błądzi - ludzka rzecz, i wyrzuca myśli wstecz
I odrzuca przez to, to czego tak naprawdę chce
Potem biegnie - nie wie gdzie, myśląc, że jest nieomylny
I opinia wszystkich innych, a naprawdę sam jest winny
Jak Fenix wstaje, by wyzwolić moc
By obrócić złość, by zostawić coś tu
Jak Fenix, w końcu mówię sobie, "Dość"
By oddalić zło, by zrozumiał ktoś tu
Jak Fenix wstaje, by wyzwolić moc
By obrócić złość, by zostawić coś tu
Jak Fenix, w końcu mówię sobie, "Dość"
By oddalić zło, by zrozumiał ktoś tu
Wraca stary, dobry Jongmen tu z potrojoną siłą
Jak Fenix z popiołu
Znów odradzam się na nowo
Niezależnie od nikogo
Wstaję jak Fenix z cieni, zgliszczy, z podziemi
By obrócić złość, by zostawić coś tu
Wstaję z popiołu chwały
Znów odradzam się jak Fenix, czyste mam myśli
Written by: Jurek Michał, Krystian Brzeziński
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...