album cover
B.O.
123
Hip-Hop/Rap
B.O. was released on December 1, 2017 by Max Flo Records as a part of the album Reset
album cover
AlbumReset
Release DateDecember 1, 2017
LabelMax Flo Records
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM92

Credits

PERFORMING ARTISTS
Pokahontaz
Pokahontaz
Performer
Magiera
Magiera
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Composer
Sebastian Salbert
Sebastian Salbert
Songwriter
Wojciech Alszer
Wojciech Alszer
Songwriter

Lyrics

Tak sobie siedzę i dumam, w tle bit Magiery, nie Flume'a
Czas się rozciąga jak guma, a ja w tym show niczym Truman
Tak sobie siedzę i patrzę jakbym był widzem w teatrze
A gdy granicę wyznaczę, przekroczę jak Liberace, raczej!
Nawet tę ciągnącą stąd donikąd
Swą praktyką przekroczę ją jak Rubikon
Podświadomy cykor widzi ryzyko
I choć szkodzi szykom, masz za friko wykon
Bo ode mnie zależy to niezmiennie
Gdzie leży kres mych przeżyć, co mogę, a co nie?
Ucz się co cenne, jak bieżyć suwerennie
Doświadczysz, więc uwierzysz, chodź zaczynamy grę
Nieraz ograniczają mnie dead-lin-em
Afera, wpadam w cug, lecę jak dream-lin-er
Kapela pucuje się tu punch-lin-em
A teraz zróbcie plac, bo wjeżdża head-lin-er
Wiodę życie bez ograniczeń
Bo co? Bo chcę! Bo mogę! I robię
Za księżycem czy słońcem w zenicie
Tętni krew, pętli zew, świeży powiew i ogień
W twe okolice też zakotwiczę
W tel. wbijam cel, ruszam w drogę, w obieg
Zoba-czycie, jak Poka na szczycie
Rozkwita bez pytań o zgodę, to wiedz
Pusta przestrzeń, wschodzące słońce z deszczem
Przechodzące dreszcze i wiesz, że chcesz jeszcze
Wszystko gra w orkiestrze tip-top. Szepczę, wrzeszczę:
"Hip-hop!". Łap Pokahontaz najświeższe
Bliskość. Tak, jak w orle i reszce
Powiem, jak to jest, że ciągle tutaj jesteś:
Serce bije wolniej, igła jest na ścieżce
Ciągle jestem w formie, flow płynie jak zechcę
Zapach tamtych lat, małolat. Gdy mamy
Cały świat u stóp i nie wstaję z kolan. Brat
Nadal mamy czas, to tylko rola
Oprócz aktora siedzi w nas Coś. Ma zapach lola
Znasz to, niewola wyborów, samokontrola
Masz to w kolorach. Korona i aureola
Pchasz to jak Polak, na sztorm, a hola, hola, to nie
Klasztor. Jesteś wolny jak wolna wola
Wiodę życie bez ograniczeń
Bo co? Bo chcę! Bo mogę! I robię
Za księżycem czy słońcem w zenicie
Tętni krew, pętli zew, świeży powiew i ogień
W twe okolice też zakotwiczę
W tel. wbijam cel, ruszam w drogę, w obieg
Zoba-czycie, jak Poka na szczycie
Rozkwita bez pytań o zgodę, to wiedz
Jesteś wolny, podświadomy
Mamy czas
Za księżycem czy słońcem w zenicie
Bez ograniczeń
Jesteś wolny, podświadomy
Mamy czas
Za księżycem czy słońcem w zenicie
Bez ograniczeń
Written by: Sebastian Salbert, Tomasz Janiszewski, Wojciech Alszer
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...