album cover
Ballada
8,565
Hip-Hop/Rap
Ballada was released on September 21, 2018 by MyMusic as a part of the album 777
album cover
Album777
Release DateSeptember 21, 2018
LabelMyMusic
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM103

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Zeamsone
Zeamsone
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Paweł Świdnicki
Paweł Świdnicki
Songwriter
Caleb Hedberg
Caleb Hedberg
Composer

Lyrics

Gram na autotunie jak na gitarze, ey
J-j-j-jak na gitarze
Ona pyta mnie o czym marzę, ona pyta o czym marzę
A ja lecę dalej, wyjebane, aaa
Gram na autotunie jak na gitarze
Najlepszy instrument, ty nie pytaj o czym marzę
Skurwysyny, oni koszą trawę
Szukali czegoś więcej jak miałem problem z prawem
Miałem problem z prawem, miałeś podobną sprawę?
A ja omijam szpitale i se lecę dalej, ej, ej
Omijam szpitale i skandale, pale jazz
Dawno nie było inaczej, na osiedlu mym
Pali się weed, a później pali się dym
Skurwysyny chcieli zabrać nam plik, ej
Patrzą na nas dziś jakoś inaczej
Mówię do nich, że mama nie płacze ale raczej będzie dumna
Mówi, "Nie kochaj się w kurwach"
Pytasz gdzie moja wytwórnia?
A ja pytam czemu znów siedzisz na dachu z małą dziwką
Znów siedzisz na dachu z małą dziwką
Setny raz mówi ci, że zrobi dla ciebie wszystko
Kiedy zawijasz pin-roll zawijam blanta
Lecę na lotnisko, pierdolę cię i twoją rzeczywistość
Od lat w chuju mam co ludzie myślą i co powiesz mi
Nie boję śmierci się dziś jak to twoje towarzystwo
Zagram koncert w San Andreas zanim skończy noc się
A później polecę na twoją nockę
Później polecę na noc...
Ona szuka mnie żeby tu zrobić show
Ona szuka mnie żeby zrobić show
Ona szuka mnie żeby zrobić show
Ona szuka mnie żeby zrobić show
Przychodzę tu kurwa z gitarą jej pod balkon
Chciałaby żebym poleciał na dno, róże spadną
Skurwysyny posadzili dawno dla nas jedyne nasturcje
Ona mówi, że będę napadał z gitarą na Turcję
Z gitarą na Turcję, kupię ci kebaba jeżeli nie umrę
Durnie wciąż pytają o wytwórnię a nie wiem co odpowiedzieć im, im
Pali się ten dym dym, przystopuj ten licznik, cipo
Przystopuj ten licznik, cipo
Powiedz zawodnikom że mogą zarabiać tysiąc i milion
I nie będą mi imponować nigdy, jak jakaś osoba
Jak jakaś osoba, ty kutasa schowaj i przestań się wietrzyć
Mówisz, że jesteś najlepszy a piszesz te wersy, spierdalaj z mojej posesji
Dawno nie było inaczej na osiedlu mym
Pali się weed a później pali się dym
Skurwysyny chcieli zabrać nam plik
Patrzą na nas dziś jakoś inaczej
Mówię do nich, że mama nie płacze ale raczej będzie dumna
Mówi, "Nie kochaj się w kurwach"
Pytasz gdzie moja wytwórnia?
A ja pytam czemu znów siedzisz na dachu z małą dziwką
Znów siedzisz na dachu z małą dziwką
Setny raz mówi ci, że zrobi dla ciebie wszystko
Kiedy zawijasz pin-roll zawijam blanta
Lecę na lotnisko, pierdolę cię i twoją rzeczywistość
Od lat w chuju mam co ludzie myślą i co powiesz mi
Nie boję śmierci się dziś jak to twoje towarzystwo
Zagram koncert w San Andreas zanim skończy noc się
A później polecę na twoją nockę (ey, ey)
Później polecę na noc...
Ona szuka mnie żeby tu zrobić show (oł, oł)
Ona szuka mnie żeby zrobić show (oł)
Ona szuka mnie żeby zrobić show
Ona szuka mnie żeby zrobić show
Written by: Caleb Hedberg, Paweł Świdnicki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...