album cover
Suko
1,805
Hip-Hop/Rap
Suko was released on October 5, 2018 by Brain Dead Familia as a part of the album Mutylator
album cover
Release DateOctober 5, 2018
LabelBrain Dead Familia
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM93

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Slon
Slon
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Norbert Drozd
Norbert Drozd
Composer
Wojciech Zawadzki
Wojciech Zawadzki
Lyrics

Lyrics

[Verse 1]
Cicho jak wampierz, siedzę w twojej szafie, gdy śpisz
Czekam aż zaśniesz, by znienacka wcisnąć pałę ci w pysk
Szczam jak Manneken Pis, chciałeś mieć ziom w gębie złoto
Jestem Yodą pissingu, więc niech mocz będzie z tobą
Krwotok słów, wciąż gadka unikalna
Więc jaraj się tym tak jak siostra Janka muzykanta
To liryczna chuliganka, na głośnikach gaz bojowy
Wesołych świąt wy ścierwa, stoją w ogniu radiowozy
Mam choroby na tle których AIDS to katar
Marynarz Papaj na chama wjeżdża ci pięścią w kakał
Wciąż mamy piekło w baniach, fakt ten dalej się nie zmienia
Diabeł nie nosi Prady, on zapierdala w BDF'ach
Moj elementarz z pierwszej klasy to Codex Gigas
Przy nagrywce w studiu po kolana stoję w rzygach
Ta polemika kto z raperów zwija kwit, zwisa mi
Jestem jednoosobowym Killa Beez
[Chorus]
Mój cały skład stoi w czarnych kapturach
Przybyliśmy tu, by zadać ból
Twój cały hajs i skurwiały anturaż
Nic nie znaczy, gdy topór opada w dół
To BDF suko, to BDF, to BDF suko, to BDF
To BDF suko, to BDF, to BDF suko, to BDF
[Verse 2]
Wjeżdża powietrzna kawaleria, BDF Spitfire
W jebanej grze na nerwach mam talent jak Kirk Hammett
W fantazji się zagłębiam, osiągam szczyt, nirwanę
Marzę o usuwaniu wacków z brudnych cip ich matek
Nie chciałem być piłkarzem, mam w chuju z kim gra Neymar
Choć kibicuję ci kurwiu, że kopniesz dziś w kalendarz
Biorę łyk szaleństwa, niech ludzka nacja zdechnie
Chcę własny program w telewizji, Eutanazja Express
Jebać wasz respekt, przeliczam nadal profit
Mój rap to katastrofa, jestem katem, który składa strofy (Ta)
Nara łochy, mój sukces was boli mocno
Możesz pochwo cmoknąć mnie tam, gdzie kręcone włosy rosną, o
Ozzy Osbourne, nie jebany Mark Twain
Łamię w pół twój kręgosłup przez kolano jak Bane
Goddamn, jestem rześki, gadkę znów podkręcam
Flow świeży jak wyjęty z bryły lodu chuj zboczeńca
Możesz mózg pożegnać, przybył wujek El Chapo
Ci, co przestali mnie słuchać, dzisiaj wpieprzają metadon
Siemano, wokół tych niewypałów pluję jak karabin
A ty szczerze się pałuj jak typ od Black Salami
[Chorus]
Mój cały skład stoi w czarnych kapturach
Przybyliśmy tu, by zadać ból
Twój cały hajs i skurwiały anturaż
Nic nie znaczy, gdy topór opada w dół
To BDF suko, to BDF, to BDF suko, to BDF
To BDF suko, to BDF, to BDF suko, to BDF
Mój cały skład stoi w czarnych kapturach
Przybyliśmy tu, by zadać ból
Twój cały hajs i skurwiały anturaż
Nic nie znaczy, gdy topór opada w dół
To BDF suko, to BDF, to BDF suko, to BDF
To BDF suko, to BDF, to BDF suko, to BDF
Written by: Norbert Drozd, Wojciech Zawadzki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...