album cover
Highway
7
Hip-Hop
Highway was released on November 26, 2018 by HASHASHINS as a part of the album Tropy
album cover
AlbumTropy
Release DateNovember 26, 2018
LabelHASHASHINS
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Frank
Frank
Performer
Zebra
Zebra
Performer
COMPOSITION & LYRICS
FRANK ID
FRANK ID
Composer
Zebra
Zebra
Composer, Lyrics

Lyrics

U żadnego szamana nie miałem okazji być jeszcze (nie, nie), jeszcze (nie, nie), jeszcze (nie, nie)
U żadnego szamana nie miałem okazji być jeszcze (nie, nie), jeszcze (nie, nie), jeszcze (nie, nie)
To w sumie po pierwsze
Ale znam typeczka co lata z ziółeczkiem, tylko ceremonii nie robi (jeszcze, jeszcze)
Ogólnie poznałem też ludzi, z którymi wiedziałem, że długo nie spędzę
Zatopieni w długach, "gdzie pieniendze" - pyta się chłop, no i długa
Sam świętoszkiem nie byłem (nie jestem )
Nie, że tam boje się zmiany (na lepsze)
Czasem wybory mam gorsze (i jestem)
Tym kim jestem, czasem mówią, że cudak, ej (huu)
Przez te akcje które odjebałem bym powiedział nawet o tych cudach, że tu jestem
Czasem po prostu mam za bardzo wyjebane
(Ale robię teraz rzecz, która do odbioru w górach jest)
Liście lotosu nie służą do wyliczanek, skarbie
Oczyszczam głowę z chaosu, lekkości zbieram nagle
Zebrać chcę w końcu miłości, nie żebrać o nią na dnie
Rozrzucił ktoś kiedyś kości, w zamian usłyszał szczekanie
Liście lotosu nie służą do wyliczanek, skarbie
Oczyszczam głowę z chaosu, lekkości zbieram nagle
Zebrać chcę w końcu miłości, nie żebrać o nią na dnie
Rozrzucił ktoś kiedyś kości, w zamian usłyszał szczekanie
Znowu w lustrze widzę twarz, której łza gdzieś płynie (płynie, ...)
Grawitacja działa zawsze, a ty działasz trochę mylnie (mylnie, ...)
Znowu twarz w kartki, pamięci tracisz jak starsi
O niektórych dawno pamięci już zgasły
U niektórych na pamięć słowa pogardy (jeeej)
Jak samopoczucie po ataku padaczki
Ataki wtórne to w sumie standardy
A takich to hurtem wpierdalać do paczki i wysyłać najdalej gdzieś
(gdzie)
W sumie to pojebać te znaczki
Skoro trafiają za kratki
Światło otworem jest od wentylacji
A dopływ powietrza nieznaczny (jeeej)
Szukając swojej lokacji patrzysz po miejscach lepszych od ostatnich
A lepszy jest każdy niż tamci
Bo zawsze nowy daje w chuj satysfakcji (nieee)
Możesz śpiewać dla mnie pieśń
Albo drzeć tu mordę (mordę)
Możesz zabrać gdzieś
Lub zostawić z workiem (workiem)
Możesz zrobić wszystko, ale zrób to mądrze
Najgorsze wyjście z tych sytuacji to zostawić problem (grrraa)
Liście lotosu nie służą do wyliczanek, skarbie
Oczyszczam głowę z chaosu, lekkości zbieram nagle
Zebrać chcę w końcu miłości, nie żebrać o nią na dnie
Rozrzucił ktoś kiedyś kości, w zamian usłyszał szczekanie
Liście lotosu nie służą do wyliczanek, skarbie
Oczyszczam głowę z chaosu, lekkości zbieram nagle
Zebrać chcę w końcu miłości, nie żebrać o nią na dnie
Rozrzucił ktoś kiedyś kości, w zamian usłyszał szczekanie
Written by: FRANK ID, Zebra
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...