album cover
Zero
370
Hip-Hop/Rap
Zero was released on September 21, 2018 by Wydawnictwo Agora as a part of the album Symetria
album cover
Release DateSeptember 21, 2018
LabelWydawnictwo Agora
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM63

Credits

PERFORMING ARTISTS
B.O.K
B.O.K
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Lutrzykowski
Michał Lutrzykowski
Composer
Jarosław Jaruszewski
Jarosław Jaruszewski
Lyrics
Karol Tomas
Karol Tomas
Composer
Rafał Skiba
Rafał Skiba
Composer

Lyrics

Jeżeli chcesz zacząć od zera – niestety
W tym wieku trzeba się spieszyć
I jeżeli wszystko, co ciebie otacza, to nie ty
Wdróż do działania konkrety
Pozbądź się pracy, mieszkania i... tak, kobiety
Wciąż ci potrzeba opieki?
Zrób też użytek z czystej hipoteki
I sprzedaj ten kwadrat, póki nie masz dzieci
Wiem, o czym myślisz, ale to kretyństwo
Spędziłeś tutaj dzieciństwo?
Niemalże centrum, parki, sklepy – jest wszystko?
Na pewno na cmentarz jest blisko
Dostaniesz pół bańki za nie i styka
Pół kafla na dzień na dzisiaj
Plus jakaś lokata, to trzy lata życia
I lata ci wszystko, ty – matematyka
Życie to głęboka woda, przeszkody?
To tylko kwestia metody
Najlepsza jest jedna – się zebrać i skoczyć
I lekko wypłynąć na szerokie wody
Ludziom do osrania można powtarzać
Życie się raz nam przydarza
A ty stoisz i słuchasz w kółko jej kazań
A musisz ją tylko jak gumką wymazać
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać opierać się, wciąż się bać, że
Ktoś nie tak mnie zrozumie
Chcę zacząć od zera
Kiedy jeśli, nie teraz?
Przestać wokół patrzeć, kto ma rację?
Nic nie ważne oprócz mnie
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać opierać się, wciąż się bać, że
Ktoś nie tak mnie zrozumie
Chcę zacząć od zera
Kiedy jeśli, nie teraz?
Przestać wokół patrzeć, kto ma rację?
Nic nie ważne oprócz mnie
Jeśli chcesz zacząć od zera – nie wolisz?
Jednego cięcia i nie ma, że boli
Czy ty się naprawdę zamierzasz pierdolić
Ze wszystkim, jakbyś nie miał woli?
I czemu unikasz jej wzroku
Przemykasz, że nawet nie słychać kroków
I choć dzisiaj dajesz stąd dyla, niepokój
Jak smycz za kark ciągle cię trzyma na progu
Tobie bez kitu potrzebny jest reset
Po co ci imię, adresy i PESEL
Przez okno komputer, papiery, neseser
Na koniec kariery w biznesie
Została wisienka na torcie
Skąd mina wisielca na mordzie?
Masz pięćset tysięcy na koncie
To piękny początek zakończeń
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać opierać się, wciąż się bać że
Ktoś nie tak mnie zrozumie
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać wokół patrzeć, kto ma rację?
Nic nie ważne, oprócz mnie
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać opierać się, wciąż się bać że
Ktoś nie tak mnie zrozumie
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać wokół patrzeć, kto ma rację?
Nic nie ważne, oprócz mnie
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać opierać się, wciąż się bać że
Ktoś nie tak mnie zrozumie
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać wokół patrzeć, kto ma rację?
Nic nie ważne, oprócz mnie
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać opierać się, wciąż się bać że
Ktoś nie tak mnie zrozumie
Chcę zacząć od zera
Kiedy, jeśli nie teraz?
Przestać wokół patrzeć, kto ma rację?
Nic nie ważne, oprócz mnie
Written by: Jarosław Jaruszewski, Karol Tomas, Michał Lutrzykowski, Rafał Skiba
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...