album cover
Hendrix
638
Hip-Hop/Rap
Hendrix was released on August 13, 2020 by Piacevole as a part of the album Hendrix - Single
album cover
Release DateAugust 13, 2020
LabelPiacevole
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM114

Credits

PERFORMING ARTISTS
Tymek
Tymek
Performer
FAVST
FAVST
Performer
Gverilla
Gverilla
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Filip Pachólczyk
Filip Pachólczyk
Composer
Mateusz Kochaniec
Mateusz Kochaniec
Songwriter
Tymoteusz Bucki
Tymoteusz Bucki
Songwriter

Lyrics

You can say to yourself "A discipline guide you, get up everyday and work"
Oh I tried to get up everyday
Nowe błyszczą diamenty, ozdabiam nimi zęby
A Ty pij za te błędy, rano kac i zakręty
Mam ten luz, mam ten luz
Słucham Hendrixa i w to wbijam chuj, ej
Nowe błyszczą diamenty, ozdabiam nimi zęby
A Ty pij za te błędy, rano kac i zakręty
Mam ten luz, mam ten luz
Słucham Hendrixa i w to wbijam chuj, yeah, ej, ej
Mam szaleństwo w oczach, ona ściąga majtki
Zaprasza na party mnie i koleżanki
Piję wodę z szklanki, milion myśli w bańce
Piję wodę, gaśnie pragnienie, jak każdy dzień
Wyprowadzam je na prostą
Kupuje nowe fity niemal non-stop
Odkryłem, że można kupić ludzi
Kwiaty, Bad and Boujee, sponsorów i długi
Które ściągam jak te empetrójki z Youtube'a
Kręcimy tematem, kręcą się tu sztuki
Ziomy wyliczają mi dawne przysługi
Chcą hajsu i fejmu, śmieje się, jak głupi, ha
Nowe błyszczą diamenty, ozdabiam nimi zęby
A Ty pij za te błędy, rano kac i zakręty
Mam ten luz, mam ten luz
Słucham Hendrixa i w to wbijam chuj, yeah, ej, ej
Nowe błyszczą diamenty, ozdabiam nimi zęby
A Ty pij za te błędy, rano kac i zakręty
Mam ten luz, mam ten luz
Słucham Hendrixa i w to wbijam chuj, ej, ej, ej
Nie chcę topić tych smutków w szklance
W myślach z nią ostatni raz zatańczę
Choć rzeczywistość spada nagle na mnie
To w myślach znowu ona leży na mnie
Twoje pretensje nie dają mi nic
Inni raperzy nie dają mi żyć
Dzwonią koledzy, nie chcę z nimi pić
Bo wiem, że obudzę się za parę dni
A nie chcę być jak ten trup przy barze
Zostawić znów parę stów na barze
Nie wiesz co to moli, może Ci pokażę
Ona jest zmęczona, znowu leży na mnie
Demony gonią mnie jak pojebane
Wracam do domu nad ranem
I znów mam wrażenie, że coś patrzy na mnie
Las Vegas Parano, jak te sceny w wannie
Nowe błyszczą diamenty, ozdabiam nimi zęby
A Ty pij za te błędy, rano kac i zakręty
Mam ten luz, mam ten luz
Słucham Hendrixa i w to wbijam chuj, yeah, ej, ej
Written by: Filip Pachólczyk, Mateusz Kochaniec, Tymoteusz Bucki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...