album cover
Lustro
17
Hip-Hop/Rap
Lustro was released on March 5, 2021 by Sebastian Fabijański as a part of the album Reset
album cover
AlbumReset
Release DateMarch 5, 2021
LabelSebastian Fabijański
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM119

Credits

PERFORMING ARTISTS
Sebastian Fabijański
Sebastian Fabijański
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Sebastian Fabijański
Sebastian Fabijański
Lyrics
Karbid
Karbid
Composer
Tobiasz Fryzowicz
Tobiasz Fryzowicz
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Karbid
Karbid
Producer
Dj Haem
Dj Haem
Recording Engineer

Lyrics

Jestem królem asteroid, wziąłem ją między nogi
Nie wiem jakim sposobem, ale robi to co powiem
Na barana z samochodem, wracam na kosmicznym tronie
Polska w popiole, pokryta ogniem: co jest? Co jest? Co jest?
Stoi człowiek na balkonie, bardzo płacze prawym okiem, w drugim oku zbite lustro, czyli wszystko, co najgorsze
Spotkanie z tym wzrokiem, jak spotkanie z Bogiem, nie wiadomo, co powie, ale już zaczyna boleć
Już zaczyna boleć, już zaczyna boleć, już zaczyna boleć
W żadnym bloku nie ma okien, prawda leży tu na stole
Niektórzy tu chodzą bokiem — oni chyba za pokojem
A radykaliści frontem wypatrują czarnych owiec, ale większość chodzi tutaj tyłem, w dupie mają politykę
Jak się żyje, tak się żyje, przecież władza to jest biznes, biznes, biznes, biznes
Nie pamiętaj, a nienawidź, nie wspominaj, ale bezcześć
Nie rozmawiaj, tylko zabij albo napluj w serce
Nie pamiętaj, a nienawidź, nie wspominaj, ale bezcześć
Nie rozmawiaj, tylko zabij albo napluj w serce
Gdzie jest sentyment? Tańczę na mogile naszej narodowej
Dziś powstanie ma rocznicę, dlaczego nie słychać syren? Nikt nie patrzy na godzinę, nikt nie wyszedł na ulicę
Znowu siedzą w kinie sobie napychając ryje przy propagandowym filmie, który spłodził pan minister (świnie)
W Wiśle płynie krew, historia powtarza bieg, w górze zaciśnięta pięść
Czeka już tylko na sierp, zwykle wróg był obcy
Teraz wróg jest z Polski... Kiedy wyciągniemy wnioski, nauczymy się miłości
Rozwiążemy razem spory i zaczniemy żyć w harmonii (kiedyś, kiedyś, kiedyś, kiedyś)
Nie pomoże meteoryt, może popękają głowy, ale zostaną tu kości, a w szpiku mamy konflikt
Nie pamiętaj, a nienawidź, nie wspominaj, ale bezcześć
Nie rozmawiaj, tylko zabij albo napluj w serce
Nie pamiętaj, a nienawidź, nie wspominaj, ale bezcześć
Nie rozmawiaj, tylko zabij albo napluj w serce
Nie pamiętaj, a nienawidź, nie wspominaj, ale bezcześć
Nie rozmawiaj, tylko zabij albo napluj w serce
Nie pamiętaj, a nienawidź, nie wspominaj, ale bezcześć
Nie rozmawiaj, tylko zabij albo napluj w serce
Nie pamiętaj, a nienawidź, nie wspominaj, ale bezcześć
Nie rozmawiaj, tylko zabij albo napluj w serce
Nie pamiętaj, a nienawidź, nie wspominaj, ale bezcześć
Nie rozmawiaj, tylko zabij albo napluj w serce
Powiedziałem, co wiedziałem, moje veni, vidi, vici zahacza o mieszkanie
Porwę żonę i lecimy, byle jak najdalej od tej smutnej galaktyki
Written by: Karbid, Sebastian Fabijański, Tobiasz Fryzowicz
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...