album cover
Nieodebrane
1
Hip-Hop/Rap
Nieodebrane was released on July 30, 2021 by Czynniki Pierwsze as a part of the album Intermezzo
album cover
Release DateJuly 30, 2021
LabelCzynniki Pierwsze
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM89

Credits

COMPOSITION & LYRICS
Oliwer Górecki
Oliwer Górecki
Songwriter
Adam Winnicki
Adam Winnicki
Songwriter

Lyrics

Spanko do czternastej, ale tym razem mam fazkę
Spanko do czternastej, bo do czwartej to nie zasnę
Myślę, piszę, tworzę
Na śniadanie mam kolację
W lekkim skrócie, życie idealne
Spanko do czternastej, ale tym razem mam rację
Spanko do czternastej, lecz tym razem wcześniej wstanę
Jak tam moje życie pytasz
U mnie tak jak dawniej (uh)
Wszystko przespane
Jak już chcesz zdobyć świat
Lepiej najpierw zbuduj markę
Szczerze ja bym tylko chciał, by życie mogło być normalne
Zwiedzam poczekalnie
Całe dnie poczekalnie
Niepoczytalne zachowanie się ogarnę
Ale jeszcze nie teraz chciałbym powiedzieć
Że problemów już nie ma
Prawda taka, że te stare wciąż wracają jak bumerang
A mnie nie ma
Dzwoni dzwonek znikam nieraz
Dzwoni dzwonek, a mnie nie ma
Dzwoni dzwonek nie odbieram
Dzwoni dzwonek, a mnie nie ma
Dzwoni dzwonek znikam nieraz
Dzwoni dzwonek nie odbieram
Dzwoni dzwonek, a mnie nie ma
Śpij, śpij gdy na dworze deszcz
Ciemno już gdy łapiesz pierwszy oddech
Dymem krztusząc, jak czas
Jak miecz rozcina chwile leć
Póki się tylko nie zatrzymasz
Miałeś bilet lecz
Każdego dnia się coś zaczyna
Dzwonek wybrzmiewa, a w głowie cisza
Mnie nigdy nie ma, ja nie mam pytań
Tak chwilę chwytam
Leżący patrzą w sufit zamiast w niebo
Liczą przespane minut
Zamiast kolejny meteor
Kto spełni marzeń zbiór, gdy żadne nie istnieją?
Kto powie świat jest tu, gdy zaśnie moje ego?
Co zrobi los, widząc jak uciekam od niego?
Czyj głos pośród dobrych gróźb powie coś marnego?
Życie idealne, cóż tak już mam kolego
Wobec słów preferuję snów kilka, piach i beton
Rano znów na wspomnieniach kurz znajdę ślepą ręką
Pięścią w stół, wytężając słuch, aż norzyce brzękną
W skroniach ból
Między tylko szum, aż mi nogi miękną
Podział ról, ja zostanę tu
Wolę bezpieczeństwo
Świat jest mój, leżę tak jak król
Marne mam królestwo
Świat jest mój, aż się wciska w mózg
Nawet gdy go nie chcą (uh uh uh)
Nawet gdy go nie chcą
Dzwoni dzwonek a mnie nie ma
Dzwoni dzwonek nie odbieram
Written by: Adam Winnicki, Oliwer Górecki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...