album cover
Wulkan
1,158
Hip-Hop/Rap
Wulkan was released on December 30, 2021 by Universal Music Polska Sp. z o.o. as a part of the album Żelbeton Solo
album cover
Release DateDecember 30, 2021
LabelUniversal Music Polska Sp. z o.o.
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Berson
Berson
Vocals
@atutowy
@atutowy
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Berson
Berson
Songwriter
@atutowy
@atutowy
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
@atutowy
@atutowy
Producer
ENZU
ENZU
Mastering Engineer, Mixing Engineer

Lyrics

Zawsze byłem spokojny jak wulkan
Wrzuć na luz, ty no nie ma co się wkurwiać
Szklanka do połowy pełna, nie pusta
Dobry lot, tylko wylądować sztuka
I na nogach ustać, ma pracować główka
Robić się kapusta, nie za wszelką cenę
Nie idę po trupach, choć na celu muszka
Nawijka niepróżna, będzie bestsellerem
Każdy mnie zrozumie, kto tu chce zwyciężyć
Mówię ci co czuję, chciałbyś uciąć język
Ty coś typie umiesz, czy się tylko prężysz?
Widzisz coś w ogóle oprócz tych pieniędzy?
Mam tu bliskich obok, nie tylko w weekendy
Każdy bratem wtedy, ja wiem kto od kiedy
Wszystko swoim tempem, szybko znikną trendy
Stary, dobry Bery, tylko spokojniejszy (brra, rra)
Kroki stawiam pewne i do góry głowa (brr, brr, brr, brr, brr)
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa (ej)
Nie każdy wstał z kolan, jak patrzę po ziomach
Podwija się noga
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa (ej)
Kroki stawiam pewne i do góry głowa (brr, brr, brr, brr, brr)
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa (ej)
Nie każdy wstał z kolan, jak patrzę po ziomach
Podwija się noga
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa
I nie czekam nadal, co mi się tu przyśni
Mniej się zastanawiam, zbieram szybciej myśli
I nie biegnę ślepo gdzie się kończy wyścig (kto robi tu czystki?)
W tym sezonie plony to będą owocne
Ciągle robię błędy, przez to robię postęp
Palę ciągle skręty, czas mi płynie wolniej (jazda, nieostrożnie)
Czas przyspieszyć trochę, wchodzę z buta w Gigi
Jak w osiemnastym Piątek do ligi
Braciak wszystko kuma, jak trzeba - na migi (topy jak kiwi)
Tylko je podpalam, nie wiem czy to jebnie
Czasu brak jest, wiara nie wiem idzie nieźle
Ja powoli działam, ale konsekwentnie (i idę po więcej)
Jestem przekonany, że upadnę nieraz
Ale wstanę zaraz, szybko się pozbieram
Świadomości dużo, ale jest nadzieja (i wiemy co teraz)
Do-do zrobienia sporo, wszystko pod kontrolą
Mamy grację, polot, mamy dumę, honor
Spółka Zoo nawija, tu Żelbeton solo
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa
(Brra, ra) kroki stawiam pewne i do góry głowa (brr, brr, brr, brr, brr)
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa (ej)
Nie każdy wstał z kolan, jak patrzę po ziomach
Podwija się noga
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa (ej)
Kroki stawiam pewne i do góry głowa (brr, brr, brr, brr, brr)
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa (ej)
Nie każdy wstał z kolan, jak patrzę po ziomach
Podwija się noga
Jeden w tył, dwa w przód, "brra" i od nowa
A-a tu kto zagra, nie wycina (sampla...)
Written by: @atutowy, Berson
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...