album cover
Odium
3
Metal
Odium was released on January 14, 2022 by 3572072 Records DK2 as a part of the album Odium
album cover
AlbumOdium
Release DateJanuary 14, 2022
Label3572072 Records DK2
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM86

Music Video

Music Video

Credits

COMPOSITION & LYRICS
Adam Kornacki
Adam Kornacki
Songwriter
Grzegorz Wardzyński
Grzegorz Wardzyński
Songwriter
Paweł Kornacki
Paweł Kornacki
Songwriter

Lyrics

Deszcz, ten deszcz, jest jak przyciszone szepty
Jest jak drapanie trupich palców gdzieś za oknem
Miliony kropel lecących ku zapomnieniu
Miliony spadających samobójców
W zrujnowanym, piaskowym zamku mego ciała
Płonie resztka zerodowanej duszy, patrząca na swój kres
Przez okna swych nieruchomych oczu
Wygląda na zatęchły starczym smrodem dom
Na zgromadzonych wokół ludzi, szepczących z odrazą
Na szeleszczący za oknem deszcz
Pamiętam
Że kiedyś mogłem giąć podkowy
Kiedyś chodziłem dziarsko jak wy
Wolałbym się urodzić martwy
Niż doczekać takich dni
Wolałbym się urodzić martwy!
Wychodzę na deszcz, on chłosta moją twarz
Jednostajny, lodowaty rytm na mojej piersi
To przypomina mi twardość, jaką kiedyś miałem
Teraz nie mam sił by wstać, znoszę to upokorzenie
Upokorzenie! To ODIUM
Leżę i toczę pojedynek na spojrzenia ze śmiertelnością
W skrzypieniu gramofonu słyszę głosy moich dawno
Zmarłych przyjaciół, ulewy słyszę szum
Odium i strach, samotność, przerażenie
Odium i strach, spada na nas po utracie sił
Mam tyle doświadczeń, mądrości i przeżyć
Którymi mógłbym dzielić z wami się
Nikt nie chce słuchać, patrzą z politowaniem
I z obrzydzeniem odwracają twarz
Podobno starość, korona życia
To specjalny jest od Boga dar
Nie wiem co bardziej mnie rozczarowało
Odium starości i niemocy, czy sam Bóg
Pamiętam!
Kiedyś stworzyłem nowe życia
Sam byłem dla nich niczym Bóg
A teraz oni są daleko
Ja jestem kulą u ich nóg
Czy też są mną rozczarowani
Wychodzę na deszcz, on chłosta moją twarz
Jednostajny, lodowaty rytm na mojej piersi
To przypomina mi twardość, jaką kiedyś miałem
Teraz nie mam sił by wstać, znoszę to upokorzenie
Upokorzenie! To ODIUM
Leżę i toczę pojedynek na spojrzenia ze śmiertelnością
W skrzypieniu gramofonu słyszę głosy moich dawno
Zmarłych przyjaciół, ulewy słyszę szum
Deszcz, deszcz, deszcz, ten deszcz
Ten deszcz, deszcz, deszcz i szepty
Written by: Adam Kornacki, Grzegorz Wardzyński, Paweł Kornacki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...