album cover
Lek
227
Hip-Hop/Rap
Lek was released on April 28, 2022 by Universal Music Polska Sp. z o.o. as a part of the album ROLLER
album cover
AlbumROLLER
Release DateApril 28, 2022
LabelUniversal Music Polska Sp. z o.o.
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM106

Credits

PERFORMING ARTISTS
Miły ATZ
Miły ATZ
Vocals
Ananas
Ananas
Vocals
eemzet
eemzet
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Miły ATZ
Miły ATZ
Songwriter
Ananas
Ananas
Songwriter
eemzet
eemzet
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
eemzet
eemzet
Producer
ENZU
ENZU
Mastering Engineer

Lyrics

Jadę sam w przedziale, wracam do pracy
Żebyś w końcu mogła mówić, że podoba ci się raper
Już prawie tam zostałem, gdybyś trzymała dłużej
Na pewno by mi wymskło się, że bądź ze mną na stałe
Tak bardzo nie obchodzi mnie nic poza ty
Lubię, gdy musisz zrobić coś, a mówisz "my"
Że piszesz do mnie zawsze, kiedy wstajesz rano
Ale kiedy nie odezwiesz się, nie jestem zły
Ludzie będą na nas szczekać, pokazywać kły
Ale przecież ty tak samo jak ja kochasz psy
I bez ciebie to na serio jest już nie to samo
Bo jeśli życie ma smak, takie na pеwno mdły
Mijam stację, tracę zasięg
Myślę o tobie trzy godziny, w trzygodzinnej trasie
Dałaś mi tylе siły i spokoju w tym hałasie
A jeśli da się bardziej, to pokazuj mi, że da się
Usypiasz mnie jak lek
I budzisz mnie jak sunrise
Kochałyby za czek (czek)
A tobie to nie wystarcza, wziąłbym cię na back
Ale porywasz mnie od razu po koncercie
Wolisz przy sobie i w domu, a nie na mieście
Usypiasz mnie jak lek
I budzisz mnie jak sunrise
Kochałyby za czek (czek)
A tobie to nie wystarcza, wziąłbym cię na back
Ale porywasz mnie od razu po koncercie
Wolisz przy sobie i w domu, a nie na mieście
Usypiałem cię jak lek, gdy przytłaczał cię ten bieg
Gotowy z twoich barków zdjąć każdy lęk
Teraz siedzisz sama, twarz zapłakana
Myślisz, "Co by było, gdyby" połykając xan'a
Co by było gdyby, co by było mała?
Całe szczęście, że serce twarde jak skała
Linia cienka pokonana
Dzisiaj zapisujemy to w dźwiękach
Nowa rana, krew na rękach
Temat rzeka, melancholii potok
Tamuję krwotok
Będzie dobrze, chociaż boli mnie jak nigdy dotąd
Zawsze byłaś więcej niż tylko urodą
Byłaś nagrodą
Przeszywałaś każdy cal mojego ciała
Każdy atom, neutron, proton
Niepojętą kwotą, ziemią, ogniem i wodą
Moją w chuj ponętną foką
Kretą drogą
Odkąd tylko wpadłaś mi w oko
Usypiasz mnie jak lek
I budzisz mnie jak sunrise
Kochałyby za czek (czek)
A tobie to nie wystarcza, wziąłbym cię na back
Ale porywasz mnie od razu po koncercie
Wolisz przy sobie i w domu, a nie na mieście
Usypiasz mnie jak lek
Written by: Ananas, Miły ATZ, eemzet
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...