album cover
Gastro
47
Hip-Hop
Gastro was released on August 26, 2022 by Wiktor Bogdan as a part of the album Gastro - Single
album cover
Release DateAugust 26, 2022
LabelWiktor Bogdan
LanguageEnglish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Credits

PERFORMING ARTISTS
Wiktor Bogdan
Wiktor Bogdan
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Wiktor Bogdan
Wiktor Bogdan
Lyrics
Jeremi Siejka
Jeremi Siejka
Composer

Lyrics

Znowu mam gastro
Głodny znów, nie mogę zasnąć
Ja wydaję sianko, żebyś gapił się na bebech i taki sam prakto
Wracam i nie tykam alko
O drugiej gotuję burrito z salsą
Jebana gastro faza
Jebane gastro
Od zawsze chciałem być fit
Dlatego piję sobie ciągle Colę Zero (Zero)
Też chciałem mieć tłusty styl
Więc zawsze na bombie myślę o keto
Palimy skuna, wódkę niejedną
Wszyscy głodówa, więc chinol na pewno
To nie surówa, kurczak z panierką
Trochę hotówa, więc parzy mnie w jęzor
Wcinam sobie chipsy, potem końcówkę pizzy
I chyba znowu mam przejebane
I męczą mnie myśli, że podjadam frytki
W pracy gastro znów się ulałem
Ej, tłuste dupy jak u Nicki
Ej, przed nimi robię uniki
Chce być moją bibi, zaprasza habibi
Choć do kuchni mała to pokażę ci me triki
Chciałbym być wielki jak B.I.G, B.I.G
Bonifikarta, więc w maku mam VIP, VIP
Wpierdalam ciacha, nie pixy jak DLT, DLT
We krwi mam białko, nicotine i THC, THC
Znowu mam gastro
Głodny znów, nie mogę zasnąć
Ja wydaję sianko, żebyś gapił się na bebech i taki sam prakto
Wracam i nie tykam alko
O drugiej gotuję burrito z salsą
Jebana gastro faza
Jebane gastro
Od zawsze chciałem być fit
Dlatego piję sobie ciągle Colę Zero (Zero)
Też chciałem mieć tłusty styl
Więc zawsze na bombie myślę o keto
Palimy skuna, wódkę niejedną
Wszyscy głodówa, więc chinol na pewno
To nie surówa, kurczak z panierką
Trochę hotówa, więc parzy mnie w jęzor
Daj mi chwilę, chciałbym miejsca w brzuchu tyle, bym mógł zjeść polską scenę
W takim trybie zamiast kupować tą szynę będzie kanapka ze stekiem na chlebie
Wchodzę na scenę
Więc wszyscy na ziemię a ręce za siebie bo weszliście na mój teren
A ze sobą mam swój ogromny kaliber
Mam ziomów od cynamonek od maka, co piją wódę nie wodę
Takie zapasy, że ja cię pierdolę
A później zakwasy, że ruszać nie mogę się
Że ruszać nie mogę się, to biorę na wynos je
To spalę blanta i na bombie będę miał srogo wyjebane w kalorie
Znowu mam gastro
Głodny znów, nie mogę zasnąć
Ja wydaję sianko, żebyś gapił się na bebech i taki sam prakto
Wracam i nie tykam alko
O drugiej gotuję burrito z salsą
Jebana gastro faza
Jebane gastro
Od zawsze chciałem być fit
Dlatego piję sobie ciągle Colę Zero (Zero)
Też chciałem mieć tłusty styl
Więc zawsze na bombie myślę o keto
Palimy skuna, wódkę niejedną
Wszyscy głodówa, więc chinol na pewno
To nie surówa, kurczak z panierką
Trochę hotówa, więc parzy mnie w jęzor
Written by: Jeremi Siejka, Wiktor Bogdan
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...